W uroczystościach wzięli udział m.in. wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa-Błońska i wicemarszałek Senatu Bogdan Borusewicz, prezydent miasta st. Warszawy Rafał Trzaskowski, a także doradczyni prezydenta RP Zofia Romaszewska, która na początku mszy odczytała decyzję prezydenta o pośmiertnym odznaczeniu Henryka Wujca Orderem Orła Białego.

Reklama

Order Orła Białego to najwyższy order Rzeczypospolitej, ustanowiony w 1705 r., a reaktywowany w 1921 r. i przywrócony w 1992 r. Nadawany jest za znamienite zasługi cywilne i wojskowe dla RP, zarówno w czasie pokoju, jak i w czasie wojny. Nadawany jest najwybitniejszym Polakom oraz najwyższym rangą przedstawicielom innych państw.

Chcemy przede wszystkim dziękować Boga, za jego życie dla rodziny, ojczyzny, którego znakomitą część – prawie 60 lat poświecił, stając na przedzie tam, gdzie potrzebna była pomoc człowiekowi, gdzie była potrzeba działania dla dobra wspólnego. Wspominamy go jako człowieka prawego, który łączył ludzi i żegnamy, jako człowieka dobrego – powiedział na początku liturgii kard. Kazimierz Nycz

W homilii dominikanin Tomasz Dostatni podkreślił, że Kościół jest jak "otwarta brama" – jest w nim wiele miejsca.

Modlimy się za zmarłego Henia tak, jak każdy potrafi (...) W uroczystościach pogrzebowych uczestniczą ludzi z różnych tradycji i środowisk – wierzący i niewierzący, chrześcijanie, żydzi, Ukraińcy, ci wszyscy, dla których Henio Wujec był bardzo bliski – zwrócił uwagę zakonnik.

Dominikanin podkreślił, że Wujec "żył pięknie i odważnie, pozostawiając po sobie ślad". Poniesiemy ideały Henryka, każdy na miarę swojej wrażliwości, czytając jego ślady – dodał kaznodzieja.

Podkreślił, że Henryk Wujec był człowiekiem prostolinijnym, życzliwym ludziom. Był też niepokornym w stosunku do zła, które dostrzegał wokół siebie, to był jedyny rodzaj niepokory, który u Henia można było dostrzec – wyznał dominikanin.

Zakonnik przytoczył również słowa listu kondolencyjnego Dalajlamy, skierowanego do małżonki Wujca. Jako parlamentarzysta zawsze, niezłomnie wspierał nas w walce o wolność i godność. Stał po stronie naszego narodu i robił co mógł, aby nagłaśniać i wspierać nasze sprawy. Sensem swego życia uczynił służenie dobru zwykłych ludzi w Polsce i gdzie indziej – zacytował kaznodzieja. Zwrócił jednocześnie uwagę, że w obecnej sytuacji politycznej, śp. Henryk Wujec byłby prawdopodobnie wśród młodych Białorusinów, którzy zbierają się pod ambasadą w Warszawie.

Dziś jesteśmy tak podzieleni, że trudno myśleć o ludziach, którzy są autorytetami dla wszystkich; Henryk Wujec pozostał jednak autorytetem dla wszystkich - powiedział podczas uroczystości pogrzebowej prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski.

Wujec zmarł 15 sierpnia po długiej i ciężkiej chorobie. Miał 79 lat. Był działaczem opozycji demokratycznej, członkiem KOR, działaczem Solidarności, więźniem politycznym, posłem na Sejm X, I, II i III kadencji, wiceministrem rolnictwa w latach 2010-2015 i doradcą prezydenta Bronisława Komorowskiego.