Symbole są ważne, bo odgrywają ogromną rolę w tworzeniu i realizacji wspólnej wizji modernizacji kraju. A Utraciliśmy zaufanie do siebie, do sąsiadów i do władz. Ten brak zaufania powoduje, że nie potrafimy rozwiązywać problemów i realizować wspólnych celów. To ma niestety o wiele bardziej dalekosiężne skutki: niski poziom społecznego zaufania hamuje rozwój państwa. Tymczasem
Oczywiście. Poprzez język symboli możemy zrozumieć, kim jesteśmy. Możemy poznać naszą kulturę, wartości, obyczaje, aspiracje i obawy. I wreszcie potrzebujemy symboli, by dzięki nim wyrażać wyznawane wartości oraz idee, jak choćby szacunek dla historycznego dziedzictwa.
Polacy myślą o symbolach w sposób stereotypowy. Mamy więc bardzo wąski zestaw tradycyjnych symboli typu orzeł, flaga biało-czerwona, konstytucja oraz kilka wydarzeń historycznych. Wszystkie są dobrze znane i mocno zakorzenione w naszej świadomości. Natomiast bardzo A to mógłby być stereotyp Polaka jako mężczyzny, jakieś zwierzęta, krajobrazy, zapachy czy muzyka, choć niekoniecznie tradycyjny Chopin.
To nie tak, mamy przecież Ale rzeczywiście uderza brak pozytywnych symboli, które odzwierciedlałyby transformację.
Trzeba by o to zapytać naszych naukowców. Pamiętam, że kilka lat temu w świadomości społecznej nagle pojawił się pan Aleksander Wolszczan. Zaczął być traktowany jak współczesny Kopernik, ale przecież tak naprawdę nikt niczego nie wiedział do chwili, gdy zaczęły mówić o nim media. Więc być
To zasadnicze pytanie, do którego należałoby dołożyć jeszcze jedno: jak tworzyć takie symbole? Na pewno potrzebna jest jak najszersza dyskusja na ten temat, bo cokolwiek miałoby być takim symbolem, powinno być autentycznie zakorzenione w świadomości społecznej. Jeśli nie, po prostu umrze. Dlatego np. struś raczej nie stanie się symbolem narodowym Polaków.
Nie jest tak źle, bo w promocji Polski pojawiają się jednak nowe symbole. Takie jak choćby We Francji Polska kojarzy się teraz z hydraulikiem i to z pewnością ogromny postęp, bo
Teraz powinniśmy zadać sobie pytanie, Oczywiście nie chcemy być kojarzeni jako hydraulicy, ale raczej wykształceni informatycy. Niech to będzie na przykład młoda kobieta z laptopem w ręku. Czyli informatyk emanujący współczesnością i wyzwolonym podejściem do życia.
Tu musimy myśleć w kategoriach wielkich projektów. Pytanie brzmi jednak, czy my w ogóle mamy takie projekty? Mamy autostrady i stadiony w budowie. Tylko obawiam się, że niedługo zamiast pocztówki z Pałacem Kultury w Warszawie będziemy mieli pocztówki ze Stadionem Narodowym i zrobimy z siebie idiotów. Już czuję, jak rośnie nasza wielka duma, że posiadamy taki wspaniały i nowoczesny stadion, mniej więcej 30 lat po tym, jak podobne powstały w innych krajach. Nie o to chodzi. Australijczycy wybudowali fantastyczną operę w Sydney. I w kraju, który jest grajdołkiem na końcu świata kojarzonym z kangurami, nagle wyrósł symbol Australii nowoczesnej, zapatrzonej w kulturę wyższą.
Zgadza się, ale możemy zacząć dużo skromniej. Moglibyśmy np. ponownie zinterpretować nasze dotychczasowe symbole. Na przykład bociana można w dzisiejszych czasach odbierać na różne sposoby: od symbolu zacofanej wsi, po
Doskonały pomysł! Takich przykładów można znaleźć mnóstwo, choć nie wszystkie muszą wypalić od razu. Tworzenie nowych symboli to praca organiczna. Wymaga zmiany świadomości społecznej, a przede wszystkim