Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński: Można powiedzieć - tygrys. Kogo prezes miał na myśli?

28 stycznia 2024, 21:13
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Jarosław Kaczyński
Jarosław Kaczyński o Władysławie Kosiniaku-Kamyszu/PAP
Jarosław Kaczyński na spotkaniu ze zwolennikami w Kielcach zażartował z wicepremiera i ministra obrony narodowej. - Nowa władza daje pana Kosiniaka-Kamysza. Można powiedzieć, tygrys. Wy się śmiejecie, a to groźne zwierzę. Tygrysy są groźne, ale czy tygryski są groźne? - śmiał się z mównicy prezes Prawa i Sprawiedliwości.

Jak już informowaliśmy wcześniej, Jarosław Kaczyński na spotkaniu z sympatykami mówił o obronności kraju i działaniach Prawa i Sprawiedliwości w tej sprawie. Prezes wspomnianej partii przy okazji odniósł się do Władysława Kosiniaka-Kamysza, obecnego ministra obrony.

Kaczyński: Wy się śmiejecie, a to groźne zwierzę

- Trzeba się spieszyć. Rosjanie mogą być gotowi nawet w ciągu kilku lat do kolejnego ataku i my też musimy być gotowi. Co robi nowa władza? Nowa władza daje pana Kosiniaka-Kamysza. Można powiedzieć, szanowni państwo, tygrys. Wy się śmiejecie, a to groźne zwierzę - mówił.

- Wiecie, ile największy upolowany tygrys ważył? 485 kilogramów, prawie pół tony. Jakby tu wpadł, to nie daj Panie Boże, co by się działo. Czyli można powiedzieć, wybór bardzo celny. Tygrysy są groźne, ale czy tygryski są groźne? - pytał retorycznie Kaczyński.

Polityk nawiązał do jednego z wystąpień Pauliny Kosiniak-Kamysz, która to, zapowiadając wypowiedź męża podczas kampanii wyborczej w 2020 roku, krzyknęła z mównicy: "Chodź, tygrysie, scena jest twoja!".

Głos zabrał Kosiniak-Kamysz. "Audyt trwa"

Władysław Kosiniak-Kamysz odniósł się do żartów Jarosława Kaczyńskiego na swoim profilu na portalu X (dawniej Twitter). "Panie prezesie Kaczyński, przyjmując ustawę o obronie Ojczyzny nie wdrożyliście 18 aktów wykonawczych, by mogła ona w pełni funkcjonować. Audyt trwa i z największą starannością opowiemy Panu, jaki bałagan zostawili Pana koledzy w zakresie obronności. Będzie ciekawie. Cierpliwości" - czytamy we wpisie.

Odpowiedział mu Mariusz Błaszczak. "Ustawa o obronie Ojczyzny przewidywała 174 rozporządzenia wykonawcze, z czego 156 zostało wydanych. Pozostałe 18 czeka na Pana podpis. Gdyby zaczął Pan się zajmować sprawami Wojska Polskiego, a nie festynami Owsiaka i telefonem zaufania, już dawno zaczęłyby obowiązywać. Weźcie się w końcu do roboty" - napisał poseł PiS.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj