Kilkanaście minut po godzinie 1.00 w nocy ze środy na czwartek policyjny patrol z Targówka interweniował na jednej ze stacji paliw, gdzie znajdował się mężczyzna z raną postrzałową. Pomocy udzielił mu już pracownik stacji, który zdążył opatrzyć 33-latka.

Reklama

Ranny mężczyzna był pod wpływem alkoholu. Próbował wyjaśnić, co takiego się wydarzyło, jednak w jego zeznaniach brakowało wielu kluczowych informacji. Zespół ratownictwa medycznego przewiózł 33-latka do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy. Sprawdzono również jego trzeźwość.

2 promile w wydychanym powietrzu i biały proszek w kieszeni

Mężczyzna miał w wydychanym powietrzu 2 promile alkoholu. Mundurowi znaleźli w jego odzieży zawiniątko z białą substancją, które zabezpieczyli do badań.

Mężczyzna na zadawane pytania za każdym razem odpowiadał sprzecznie. Informacje, które policjanci zdołali od niego uzyskać były szczegółowo analizowane. Powiadomiono też prokuratora.

Arsenał w domku działkowym

Ustalenia doprowadziły policjantów do mężczyzny zamieszkującego jeden z domków na terenie pobliskich ogródków działkowych. Wewnątrz zabezpieczyli 4 rewolwery, muszkiet, karabinek pneumatyczny, proch strzelniczy, naboje hukowe, kulki ołowiane, łuki i strzały, miecz i szablę.

Kryminalni wyprowadzili z altany w kajdankach 53-latka. Zabezpieczoną broń i amunicję przekazano do oględzin policyjnemu technikowi. Zatrzymany mężczyzna przyznał się do postrzelenia 33-latka z broni czarnoprochowej.

Mężczyzna, który był ofiarą postrzału, usłyszał zarzut posiadania amfetaminy. Zatrzymany 53-latek odpowie za usiłowanie ciężkiego uszkodzenia ciała i nielegalne posiadanie amunicji.