Reżyser Krzysztof Zanussi może mieć kłopoty. W programie "Kropka nad i" komentował zatrzymanie Romana Polańskiego i stwierdził, że reżyser "Noża w wodzie" w 1977 roku skorzystał z usług "nieletniej prostytutki". Jeden z blogerów Salonu24 właśnie to przetłumaczył i wysłał do 45-letniej dziś Samanthy Geimer.
"Gdyby nie był sławny, to fakt, że ponad 30 lat temu w Los Angeles, mieście szczególnie swobodnych obyczajów, nie miałby dzisiaj przedłużenia" - tak we wczorajszym programie "Kropka nad i" w TVN24 Krzysztof Zanussi skomentował kłopoty Romana Polańskiego.
>>>"Polański prosił, żebym zdjęła bieliznę"
"Pan Roman ani mnie ziębi, ani grzeje. Ale jako dobry uczynek na dzień dzisiejszy, pozwoliłem sobie przetłumaczyć bon mot pana Krzysztofa na angielski i przeslać e-mailem prawnikom p. Samanthy Geiner, wraz z krótką notką biograficzną o autorze" - informuje "Stary Wiarus" na stronie Salonu24.
"Szkoda byłoby bowiem, by taka fontanna dowcipu miala się zmarnować bez możliwości przeprowadzenia publicznego dowodu, że - dodaje bloger.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane