Kolenda-Zaleska: Prezydent straszy euro
To było przede wszystkim orędzie polityczne. Prezydent wygłosił je po to, aby dać wyraz swojej niechęci do wprowadzenia euro. Właśnie temu miało służyć - uważa Katarzyna Kolenda-Zaleska, publicystka TVN.
- Szef SLD krytykuje prezydenta i rząd
- Kaczyński do PO: Opamiętajcie się!
- "Teraz to Tusk dzieli Polaków"
- Kaczyński: choroba, która nas zaskoczyła
- Prezydent: Mogę mediować w sprawie euro
- Debata o kryzysie? Wejdźmy w to!
- Nieco spokojniej. Na chwilę
- Złotówka jest z PiS, a euro z PO?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W orędziu Lecha Kaczyńskiego zabrakło mi potwierdzenia, że prezydent ma wizję tego, jak Polska może wyjść z kryzysu. Oceniam to wystapienie jako element doraźnej polityki - nagle euro stało się punktem, wokół którego koncentruje się dyskusja. A przecież nie tylko o to chodzi!
>>> Złotówka jest z PiS, a euro z PO?
Oczywiście, cenne jest to, że prezydent mówił o współdziałaniu, bo przestraszeni kryzysem Polacy właśnie tego oczekują. Poza tym o wiele lepiej wygląda za granicą, kiedy nie kłócimy się o krzesła, tylko wspólnie zastanawiamy się nad tym, jak wyjść z gospodarczej zapaści.
Wystąpienie było dość ogólne - bez konkretów, a jedyny dotyczył euro. Bo tak naprawdę prezydentowi chodziło o to, żeby trochę tym euro postraszyć.
Skoro Lech Kaczyński mówi, że Niemcy mają euro, a też mają problemy gospodarcze, to jest pewnego rodzaju dezinformacja. Wszystkie kraje są teraz w kryzysie bez względu na to, czy
wprowadziły euro, czy nie. Np. Słowacja jako jedyny kraj w Europie ma dobre prognozy gospodarcze.
Wydaje się, że w Polsce toczy się głównie debata polityczna, a nie ekonomiczna. W orędziu z jednej strony trochę było kija, a trochę marchewki. Bo z jednej strony niby jesteśmy
razem, a z drugiej wcale razem nie jesteśmy, bo w sprawie euro się różnimy. A prezydent tym orędziem trochę tę wojnę o euro podkręcił.



























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!