"Szkodliwa rola Klausa"
Europa przekonała Irlandczyków do poparcia traktatu lizbońskiego. Na placu boju pozostał jeden kraj, a ściślej jeden człowiek: prezydent Czech Vaclav Klaus. To z jego inicjatywy kilku senatorów z partii ODS zaskarżyło traktat w trybunale konstytucyjnym - pisze Andrzej Talaga.
- "Klaus zachowuje się jak stalinowiec"
- Awaria samolotu uziemiła premiera
- "Kaczyński kupczy u Klausa na próżno"
- To już pewne! Irlandia poparła Lizbonę
- Czeski prezydent: Chcę tego, co ma Polska
- Cameron nie zobowiązał się do referendum
- "Bomby zamiast rewolucji"
- "Ostrożnie z naciskami na Klausa ws. traktatu"
- To nie koniec zamieszania z Lizboną
- Irlandia ma ważniejsze sprawy niż traktat
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 23°C
opady:
brak
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Teraz prezydent może odmawiać podpisania go, dopóki trybunał nie zajmie stanowiska. Jeśli werdykt przeciągnie się, Lizbona zostanie zastopowana do wiosny 2010, a wtedy ruszą z odsieczą Brytyjczycy.
W kwietniu lub maju na Wyspach odbędą się wybory. Sondaże dają prowadzenie torysom, a ci obiecali Brytyjczykom referendum. Przewodniczący Partii Konserwatywnej David Cameron zaproponował Czechowi sojusz. Klaus blokuje Lizbonę do wiosny, a on uśmierca ją w referendum. Jeśli plan się powiedzie, Klaus stanie się europejskim Janosikiem, zbójcą, który dla dobra ludu upokorzył możnych.
Może to i chwalebna rola, ale polityk powinien myśleć o racji stanu, nie o sławie. Słabsze kraje UE, w tym Czechy i Polska, potrzebują traktatu. Lizbona daje nam parasol ochronny, byśmy nabrali sił w ramach UE i w przyszłości rzucili Niemcom i Francuzom wyzwanie w walce o przewodzenie Europie. Janosikowy upór jest w tym przeszkodą. Klaus szkodzi Czechom, szkodzi Polsce. Nie czas na politycznych watażków.
























Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!