Tak Kaczyński żartował z Kiszczakiem
- SB zbierała haki na Kwaśniewskiego
- "Zdumiewająca cisza wokół Kiszczaka"
- Gowin: Jaruzelski jest zdrajcą
- Byli agenci mogą być we władzach parlamentu
- Wałęsa: Oskarżyć Jaruzelskiego o zdradę
- Pikieta pod domem Jaruzelskiego
- Zabójstwo Przemyka. Kiszczak ma zarzuty
- SB o Kwaśniewskim: Marksista i magister
- "Kiszczak był oświeconym szefem milicji"
- Wałęsa grozi Niemcom, że ich pozwie
- Esbek ze sprawy ks. Popiełuszki ma zarzuty
- "Mazowiecki nie mógł pracować z Wałęsą"
- Kiszczak jednak odpowie za śmierć górników
- Kiszczak nie dał rady. A Mazowiecki tak
- Wódkę będą sprzedawać z alkomatem
- "Co Kiszczak zrobił z Kuklińskiego"
- Wódka w kapsułkach podbije świat
- Kiszczak był szefem plutonu egzekucyjnego?
- Macierewicz: Nie głosowałem 4 czerwca
- Czesław Kiszczak winny, ale bezkarny
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Dlaczego pan się nie spotkał z papieżem? W trakcie jego pielgrzymek w 1983 i 1987 roku był pan osobą numer 2 w PRL.
Nie dostałem formalnego zaproszenia.
Kościół nie chciał?
W żadnym wypadku. Nasza strona.
Jaka wasza strona? Wasza strona to był pan...
Komitet Centralny. Nie zapraszali, mam taki zwyczaj, że jak mnie nie zapraszają, to nie chodzę. Nawet do córki nie idę, jak nie zadzwoni i nie powie: "Tata, wpadaj". Ale papież spotkał się z moimi ludźmi w 1983 roku. Bardzo mu zależało, żeby przejść się po górach. I poszedł. Na trasie odpadali kardynałowie, potem biskupi i księża. W końcu zostało przy nim tylko dwóch młodych oficerów Biura Ochrony Rządu. Po wycieczce szef BOR generał Darżynkiewicz zaproponował papieżowi śniadanie. Jan Paweł II pyta: "A co macie?" Kiełbasę. "Eee" - mówi. Szynkę. "Eee". Darżynkiewicz był zrozpaczony. Powiedział, że są jeszcze pstrągi górskie. "Świeże? Będą zaraz?" - spytał papież. Zarządził, żeby BOR-owcy z nim zjedli. "Chyba generał Kiszczak nie zabrania śniadania z papieżem?" - rzucił. I jeszcze po kielichu czystej zaordynował do pstrąga. Tak papież zjadł śniadanie z bezpieką. Mnie już w III RP jeden z biskupów indagował, czy przypadkiem nie wybieram się do Włoch, bo chce mnie przyjąć papież. Jednak nie pojechałem.
Spotyka się pan z objawami niechęci na ulicy?
Nie. Natomiast masowo mnie ludzie rozpoznają. Wielu podchodzi, zagaduje. Patrzą na mnie jak na wariata, kiedy zaczynam chwalić ostatnie rządy.
Za co pan chwali?
Jest lepiej. Gdy jako szef MSW i podobno drugi człowiek w państwie jeździłem na działkę, to musiałem wozić w bagażniku kanister z paliwem. Po to, żebym miał jak wrócić. A teraz stacje mam co kilometr. W każdym sklepie mogę kupić wszystko.
O co ludzie pana pytają?
Najczęściej, kiedy będzie w Polsce porządek.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!