Polska może stracić miliony euro
Komisja Europejska domaga się, by Polska zmniejszyła deficyt budżetowy z 6,6 do 3 proc. PKB. Na wykonanie zadania mamy dwa lata. Jeśli się nie uda, grozi nam nawet zamrożenie funduszy unijnych. "Spokojnie. To tylko standardowe ostrzeżenie" - mówi eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski.
- Boni: Polska gospodarka nie będzie rosnąć
- Przez kilkanaście lat będą wyższe podatki
- Budżetowe spięcie w koalicji rządowej
- Wyższa akcyza załata dziurę budżetową
- Kolejne kryzysowe cięcia? Niewykluczone
- Tusk wraca do sprawy wprowadzenia euro
- Kaczyński o kondycji polskiej gospodarki
- Rzeczywistość zmusiła rząd do zmian
- "Minister finansów jest niewiarygodny"
- O to powalczy Polska, "szefując" UE
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Komisja wszczęła wobec Polski procedurę nadmiernego deficytu. W unijnym dokumencie, do którego dotarła Agencja Reutera, napisano jasno: "Polska musi zakończyć obecne powiększenie deficytu tak szybko, jak to możliwe, najpóźniej w 2011 r."
Wynoszący 3 proc. limit został przekroczony już w ubiegłym roku i wyniósł 3,9 proc. PKB. W tym roku, według Komisji, wzrośnie do 6,6 proc.
Jeśli Polska nie spełni żądań Unii, w najgorszym razie grozi nam nawet odcięcie dostępu do funduszy unijnych. Zagrożone mogą być też starania o wstąpienie do strefy euro, bowiem warunkiem niezbędnym wstąpienia jest właśnie maksymalny poziom 3 proc. PKB.
Polscy politycy tonują emocje. "To jest standardowa procedura. Wszystkie kraje, które przekraczają granicę 3 proc., spotykają się z reprymendą ze strony Komisji" - mówi eurodeputowany PO Jacek Saryusz-Wolski.
Polityk podkreśla też, że deficyty budżetowe, przekraczające 5, a nawet 10 proc. PKB, to dziś bolączka największych członków Unii. "Polska z przekroczeniem 4 zamiast 3 proc. PKB jest europejskim czempionem. Do tego mamy najbardziej pozytywne wskaźniki wzrostu gospodarczego. Nie sądzę, byśmy musieli się obawiać unijnych sankcji" - uspokaja. W identycznym tonie wypowiada się posłanka PiS Aleksandra Natalli-Świat. "Gdyby zostały nam cofnięte fundusze unijne, byłoby to skrajnie niesprawiedliwe traktowanie Polski. W sytuacji kryzysu większość krajów zwiększa deficyt" - podkreśla.
Dokument autorstwa Komisji zostanie opublikowany w środę. Procedura nadmiernego deficytu zostanie wszczęta nie tylko wobec Polski, ale również Rumunii, Litwy i Malty.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!