Prezydenckiemu ministrowi nie za bardzo podoba się wezwanie Donalda Tuska, by nie iść na referendum w sprawie odwołania Hanny Gronkiewicz-Waltz, bo to jest najskuteczniejsza obrona prezydent Warszawy. Premier, w trudniej sytuacji, tak jak średniowieczny wódz podejmuje decyzję, czy przyjmuje starcie w otwartym polu, czy chowa się za murami zamku - powiedział polityk w TVN 24.

Nie twierdzę, że droga, którą proponuje premier i PO jest elegancka. Jednak najwyraźniej premier obawa się, czy wygra w czołowym starciu. Szuka więc najskuteczniejszej obrony pani prezydent - dodał.