"Jarosław Kaczyński kierował grupą przestępczą"
"Były premier Jarosław Kaczyński stał na czele zorganizowanej grupy przestępczej" - twierdzi mecenas Leszek Piotrowski. Obrońca rodziny Blidów nie ma wątpliwości, kto zawinił w sprawie śmierci byłej posłanki SLD. Ale zaraz potem dodaje: dwaj główni winni to były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i były szef ABW Bogdan Święczkowski.
- Kaczyński: Jeśli drugi raz przegram, odejdę
- Kaczyński zeznał wbrew Ziobrze
- Bez konkretów po konfrontacji Kaczmarka i Kaczyńskiego
- "To łgarstwo, że mówiliśmy o aresztowaniu Blidy"
- "Ziobro powinien już siedzieć"
- Mecenas Blidów chce do komisji śledczej
- Na Blidę były mocne dowody
- Mecenasowi Blidów grozi więzienie
- Mularczyk: Wybiela się tych, co obalili PiS
- Mecenas Blidów odpowie za ujawnienie zeznań
- NIK oskarża PSL o aferę, która jest jak rak
- "W rocznicę śmierci papieża nie mówię źle o Kaczmarku"
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
W łódzkiej prokuraturze, która wyjaśnia okoliczności śmierci Blidy, stawili się dziś: Święczkowski i były naczelny prokurator wojskowy Tomasz Szałek. Śledczy konfrontowali ich zeznania. Ale to nie koniec. Prokuratorzy zaplanowali także wspólne przesłuchanie byłego szefa ABW i byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego. Szef PiS nie chciał rozmawiać z dziennikarzami.
Na to, co powie Święczkowski, bardzo czeka obrońca rodziny Blidów. Mecenas Leszek Piotrowski mówi wprost, że chce "w końcu przygwoździć Święczkowskiego, żeby miał wreszcie postawione zarzuty". Chce też, by śledczy wzięli pod lupę Zbigniewa Ziobrę.
O co Piotrowski oskarża byłego szefa ABW i byłego ministra sprawiedliwości? "Uczestnictwo w zorganizowanej grupie przestępczej, fałszywe oskarżenie, nadużycie obowiązków i nie wiem jeszcze jak nazwać to, że tworzył klimat na rzecz zmiany prezesa Sądu Okręgowego w Katowicach. To jest coś, co chyba się jeszcze nie zdarzyło w Polsce" - tłumaczy.
Pytany, kto jego zdaniem kierował grupą przestępczą, odpowiedział, że Jarosław Kaczyński. Ale zaraz przyznał, że jego przewinienia są o wiele mniejsze niż winy Ziobry i Święczkowskiego.
"Oburza mnie, że siedem czy osiem osób, ludzi kierujących wymiarem sprawiedliwości, urzędników na samej wierchuszce państwa, składa rozbieżne zeznania co do zdarzeń, co do tego, kto co powiedział" - grzmi Piotrowski.
O tym, że były polityczne naciski, by zatrzymać Blidę, mówi były szef MSWiA Janusz Kaczmarek. Jego słowa w dużym stopniu miał potwierdzić były szef policji Konrad Kornatowski. Postawienia zarzutów byłej posłance SLD - według nich - chcieli właśnie Święczkowski i Ziobro. Twierdzili, że Blida była zamieszana w aferę węglową na Śląsku.





















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!