SLD pokazało Olejniczakowi czerwoną kartkę
Wszystko wskazuje na to, że Wojciech Olejniczak straci stanowisko szefa klubu Lewicy. Chce tego zarząd SLD - dowiedział się DZIENNIK. Kto zastąpi Olejniczaka? Wiadomo już, że zarząd przegłosował wniosek, by nowym szefem był przewodniczący partii Grzegorz Napieralski. Sam Olejniczak zapewnia, że nie będzie dążył do konfrontacji.
- Lewicowy salon atakuje
- Sierakowski: Lewica już niedługo się odrodzi
- Oleksy: To może być koniec SLD
- Szymanek-Deresz wyszkoli się u Obamy
- Bez zmian w SLD. Olejniczak zachował stołek
- Napieralski śledzi i obiecuje stanowiska
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Za zarekomendowaniem Grzegorza Napieralskiego na nowego szefa klubu Lewicy głosowało dziś w Warszawie dziesięciu członków zarządu, przeciw było dziewięciu, a jeden się wstrzymał. W praktyce było to głosowanie "za" bądź "przeciw" Olejniczakowi.
Nie oznacza to jednak, że obecny szef od razu straci stanowisko. Potrzebna jest jeszcze zgoda posłów SLD. Wcześniej Wojciech Olejniczak mówił, że jest przekonany, iż nic nie grozi jego pozycji przewodniczącego klubu. Ale politycy SLD od dawna wspominają o jego konflikcie z Napieralskim.
Widać to było wyraźnie przy dyskusjach o pakiecie ustaw zdrowotnych. Olejniczak opowiedział się za poparciem projektów PO, a Napieralski był przeciwny. Głosowanie na posiedzeniu klubu Lewicy w tej sprawie było tajne. Ale nieoficjalnie wiadomo, że 19 posłów opowiedziało się przeciwko poparciu projektów PO, 13 było "za", a trzech wstrzymało się od głosu.
"To ja ponoszę dzisiaj odpowiedzialność za partię" - powiedział dziennikarzom Grzegorz Napieralski po uzyskaniu rekomendacji. Dodał, że potwierdziła się decyzja kongresu, który "przekierował" SLD programowo i wybrał go na szefa Sojuszu.
Jak mówił Napieralski, podczas posiedzenia zarządu SLD "brał bardziej udział w dyskusji, niż był w roli wnioskodawcy". Przyznał jednak, że zaproponował "aby takie rozstrzygnięcie zapadało dzisiaj". "W sprawach fundamentalnych musimy podejmować szybkie decyzje" - wyjaśnił.
"Jestem spokojny. Wynik tego głosowania nie zwalnia mnie z dobrej pracy na rzecz klubu" - skomentował Wojciech Olejniczak. Jak dodał, "tak po ludzku to jest mi smutno, ale nie będę siedział w kącie i biadolił".






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!