Dziennik.plKraj

Poniedziałek, 28 maja 2012

Imieniny: Augustyna, Jaromira, Wilhelma

Dziecko wypadło z auta na ruchliwą ulicę

2008-07-15 | Ostatnia aktualizacja: 17:50 | Komentarze: 0 | skomentuj
Dziecko wypadło z auta na ruchliwą ulicę

Dziecko wypadło z auta na ruchliwą ulicę / Inne

Przechodnie z przerażeniem patrzyli, jak w pędzącym ulicami Giżycka aucie otwierają się drzwi, a ze środka wypada... trzyletni chłopiec. Siedząca na fotelu pasażera pijana matka nawet tego nie zauważyła. Wróciła po dziecko dopiero po kilkunastu minutach - donosi "Gazeta Olsztyńska".

Pogoda

POLSKA

Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 25°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

Dramat zarejestrowała kamera miejskiego monitoringu. Na nagraniu widać, jak ze skręcającego na łuku jezdni tico wypada coś, co z oddali przypomina mały pakunek. Ale w rzeczywistości był to mały chłopiec. Skulony potoczył się po ruchliwej ulicy. Tylko cudem nie zginął. Na szczęście nie najechał na niego żaden samochód.

"Troskliwa" 25-letnia matka nawet nie zauważyła, co się stało. Tak pochłonęła ją rozmowa z koleżanką prowadzącą auto. Co gorsza, była pijana. Miała prawie promil alkoholu we krwi. Jak się później pokrętnie tłumaczyła, w samochodzie było bardzo głośno, a z tyłu siedziały jeszcze córki jej koleżanki, dwu- i trzylatka. Dlatego nie od razu zorientowała się, że brakuje jej dziecka.

Poobijanym chłopcem zajęli się przechodnie. Wbiegli na ulicę, zatrzymali nadjeżdżające samochody. Zaalarmowali policję i pogotowie. Gdyby nie ich szybka reakcja, chłopczyk mógłby zginąć pod kołami innych aut.

Kilkanaście minut później kobiety wróciły samochodem po zgubionego malucha. Sanitariusze na szczęście już go opatrywali. Trzylatek trafił do szpitala, ale lekarze uspokajają, że jest w dobrym stanie.

Skandaliczną bezmyślnością pijanej matki zajęła się policja. Kobieta najpewniej usłyszy zarzut narażenia dziecka na niebezpieczeństwo utraty życia. Grozi za to pięć lat więzienia.

"Niewykluczone, że zarzuty usłyszą obydwie kobiety, i matka chłopca, i kierowca, bowiem dzieci jadące z tyłu nie były zapięte pasami bezpieczeństwa. Tylko jedno dziecko było przewożone w foteliku" - mówi "Gazecie Olsztyńskiej" Jarosław Sroka z policji w Giżycku.

Źródło: dziennik.pl

Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Polecane galerie:

Wiadomości z Kraju

    «