Ścięli Polaka, bo nie przeszedł na islam
Talibowie dali porwanemu Piotrowi Stańczakowi ostatnią szansę. Mógł przeżyć, gdyby przyjął islam. Ale polski inżynier nie ugiął się. Odmówił i talibowie ścięli mu głowę. Tak zeznał porwany przez talibów Pakistańczyk. Przetrzymywano go w tej samej celi co Polaka. Strażnicy opowiadali mu, jak zginął.
- Dowódca talibów: Ścięliśmy głowę Polakowi
- Geolog cierpiał, a w służbach panował chaos
- MSZ: Polak nie zginął przez nasze błędy
- Kto ściął Polaka? Są pierwsze odpowiedzi
- Sylwetka porwanego polskiego inżyniera
- Ścięty inżynier świętym? To możliwe
- Opowiedział, jak mordowali Piotra Stańczaka
- Wiedzą, kto odpowiada za ścięcie Polaka
- Amerykanie zabili przywódcę talibów?
- Muzułmanie zagłuszają telefony komórkowe
- Nie poznamy prawdy o śmierci Stańczaka?
- Złapali zabójcę Polaka. Rodzina wie z TVN
- List gończy za talibem, który zabił Polaka
- "Pozostali mordercy Polaka też wpadną"
- Śmierć na wideo
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Piotr nigdy nie okazał zdenerwowania ani strachu. Jadł spokojnie i potem dobrze spał. Wszyscy podziwialiśmy jego odwagę. Nasi dowódcy mieli ogromny problem z podjęciem decyzji o jego egzekucji. Dlatego postanowili dać mu ostatnią szansę" - relacjonuje opowieści strażników Amir, który w ręce talibów trafił miesiąc po śmierci Polaka. Stańczak usłyszał ofertę: przejdzie na islam i ocali życie. Jeśli tego nie zrobi, zginie straszną śmiercią.
"Był jednak uparty i odrzucił nasz gest dobrej woli. Piotr powiedział, że najpierw powinniśmy go uwolnić. Pojedzie z powrotem do ojczyzny, porozmawia z rodziną, poczyta o islamie i dopiero potem podejmie decyzję, czy zmienić religię" - powiedział Amir niemieckiej agencji dpa.
>>>Talibowie spełnili groźby: Polak nie żyje
To miało zaskoczyć jego porywaczy. Nie zmienili jednak decyzji. Stańczakowi ścięto głowę. "Ale bez wątpienia był to odważny człowiek" - miał powiedzieć Amirowi jego strażnik. Amir nie podzielił losu Polaka, bo od jego rodziny talibowie zażądali tylko 25 tysięcy dolarów. Okup zapłacono. Wcześniej wiele tygodni spędził w tej samej celi, co Stańczak. Talibowie ciągle mu o nim opowiadali.
>>>Za śmierć Polaka odpowiada rząd?
Piotr Stańczak został porwany 28 września. W październiku polskie władze naciskały na energiczne działania Pakistanu na rzecz porwanego Polaka. W listopadzie do akcji miały włączyć się pakistańskie specsłużby. W grudniu do Polski zaczęły napływać pozytywne sygnały o postępie prowadzonych działań.
Talibowie zażądali jednak zwolnienia między innymi człowieka skazanego za zabicie amerykańskiego dziennikarza Davida Pearla. W lutym rozmowy z terrorystami zostały zerwane, a Polaka stracił życie.
Po śmierci Stańczaka polski MSZ zaoferował milion złotych za informacje, które mogą doprowadzić do ujęcia jego zabójców.






















Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!