Sprawa telefonu satelitarnego w Tu-154M. Jest odpowiedź z Danii
Prokuratura otrzymała przetłumaczoną odpowiedź na wysłany w styczniu do Danii wniosek o pomoc prawną ws. telefonu satelitarnego z Tu-154M - poinformowała we wtorek PAP Naczelna Prokuratura Wojskowa. Obecnie odpowiedź ta jest analizowana przez śledczych.
- Tak szwedzki klub hokejowy uczcił pamięć o Stefanie Livie
- Istotny wskaźnik zaskoczył ekonomistów. Jest gorzej niż oczekiwano
- Afera podsłuchowa się rozkręca! Minister ma coś na sumieniu
- Peter Gabriel w 3D i z orkiestrą w kinie
- 10-letni chłopiec po wakacjach wrócił do szkoły jako dziewczynka
- Kaczyński spóźnił się na konferencję. Winą obarczył... rząd PO
- Błąd pilotów prawdopodobną przyczyną katastrofy Jaka-42
- Wszyscy świadkowie przesłuchani. Teraz czas na Rosję
- Polscy śledczy obejrzą resztki tupolewa
- Rosyjscy śledczy o tupolewie: Nawigator był pijany
- Znany piłkarz: Rząd polski jest PZPN-em bis, albo odwrotnie
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Wtorek 2012-05-29

temp. min 4°C max. 26°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Strona duńska zrealizowała nasz wniosek o pomoc prawną, w poniedziałek do Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły materiały przetłumaczone przez tłumaczy przysięgłych, prokuratorzy otrzymali te materiały we wtorek rano i poddają je analizie" - powiedział PAP kpt. Marcin Maksjan z NPW. Dodał, że odpowiedź z Danii przesłana została do Polski w sierpniu i wtedy trafiła do tłumaczenia.
Wniosek do Królestwa Danii, jak ujawnił w kwietniu rzecznik prasowy NPW płk Zbigniew Rzepa, został wysłany przez polską stronę w końcu stycznia bieżącego roku. "Skierowany do Danii wniosek o pomoc prawną w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej dotyczył kwestii technicznych związanych z funkcjonowaniem aparatu telefonii satelitarnej na pokładzie Tu-154M" - informował wtedy płk Rzepa.
Prokuratura nie podawała jednak żadnych bardziej szczegółowych informacji na temat treści i zakresu wysłanego wniosku. Po ujawnieniu faktu wysłania wniosku do Danii w mediach pojawiały się spekulacje, że może on dotyczyć m.in. treści rozmów przeprowadzonych przed katastrofą z telefonu satelitarnego, gdyż rzekomo w Danii miały znajdować się materiały z nasłuchu NATO.
Szef Wojskowej Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Ireneusz Szeląg mówił PAP w maju zeszłego roku, że telefon satelitarny na pokładzie Tu-154M składał się ze stacji bazowej i trzech słuchawek oraz linii faksowej. Wcześniej informowano też, że pewien czas przed katastrofą z pokładu samolotu z telefonu satelitarnego dzwonił prezydent Lech Kaczyński. Rozmawiał z bratem Jarosławem. Z ujawnionych w mediach zeznań J. Kaczyńskiego przed prokuraturą wynikało, że rozmawiał on z bratem przez telefon satelitarny o godz. 8.20 rano o zdrowiu ich matki; po około minucie rozmowa się urwała. NPW informowała, że rozmowa nie dotyczyła warunków lotu ani kwestii lądowania. Z tego telefonu miała też dzwonić w trakcie lotu Tu-154M Izabela Tomaszewska z Kancelarii Prezydenta.
W mediach polskich i zagranicznych pojawiła się w ubiegłym roku wiadomość, że Rosjanie, którzy mogli wejść w posiadanie telefonu satelitarnego, poznali dzięki niemu "tajne kody" dające możliwość dostępu do tajemnic NATO. Na te doniesienia zareagowała Służba Kontrwywiadu Wojskowego, która zapewniła, że na pokładzie samolotu nie było takich "tajnych kodów" ani innych materiałów tajnych czy kryptograficznych.
Prokuratura wojskowa w śledztwie dotyczącym katastrofy smoleńskiej przekazała dotąd 13 wniosków o pomoc prawną: osiem do Rosji, trzy do Białorusi, jeden do USA i jeden do Danii. Część wniosków została zrealizowana, niektóre są w trakcie realizacji.
Polscy prokuratorzy nie dysponują jeszcze na przykład całością dokumentacji sądowo-medycznej wszystkich ofiar tragedii. Na początku sierpnia naczelny prokurator wojskowy gen. Krzysztof Parulski mówił PAP, że prokuratura czeka na ważną przesyłkę z Moskwy - sześć tomów akt śledztwa, które mają zawierać ostatnią partię dokumentów dotyczących sekcji zwłok ofiar katastrofy.
Źródło: PAP


























~gosc 22011-09-28 16:21
kazik jakis ty pier...ty
~Toż RP pisze że nasze wojska korzystająz z satelit2011-09-27 09:06
Gazpromu do wysyłania danych wywiadowczych. My nie mamy żadnych tajemnic
~POLAK2011-09-14 14:18
Czego obawiają się rosyjscy decydenci - ujawnienia prawdy o smoleńskiej "katastrofie" ?
Chcielibyśmy się dowiedzieć:
- Kiedy Rosjanie oddadzą telefon satelitarny z Tu-154M nr 101 który jest polską własnością ?
- Kiedy Rosjanie zwrócą kamizelki kuloodporne (kevlarowe) i pistolety (glocki) śp. funkcjonariuszy BOR z tupolewa ? Brakuje im własnych kamizelek i pistoletów ? A może ktoś myśli o prowokacji ?
- Kiedy Rosjanie oddadzą oryginały czarnych skrzynek z tupolewa i resztki zdewastowanego, rozkradzionego wraku Tu-154M nr 101 ?
- Kiedy wreszcie Rosjanie prześlą brakującą dokumentację, m.in. dane dotyczące sekcji zwłok ofiar smoleńskiej "katastrofy" ?
Czy strona rosyjska ma istotny powód (czegoś się bardzo obawia) przetrzymując w/w rzeczy ?
Jaki jest prawdziwy powód tego, że moskiewscy decydenci nie są skorzy do zwrotu zawłaszczonego wraku, czarnych skrzynek, pistoletów i kamizelek poległych funkcjonariuszy BORu, kluczowych agregatów (też silników), ważnych przyrządów, aparatury z kokpitu tupolewa prawowitym właścicielom - Polakom ?
~Konrad Wallenrod2011-09-14 13:39
J.Kaczynski spiewal przez telefon satelitarny Leszkowi arie z opery ,,Straszny dwor '',po to aby sie biedak rozerwal !.
.
~AK-472011-09-14 13:17
Ciekawe co sie stanie po ujawnieniu rozmowy,a jak jeszcze Rosja dolozy czarne skrzynki i wrak ?.Ludzie czy was cos opetalo ,ten Benjamin Kalkstein zwany po 1948 roku Kaczynskim jest potomkiem komucha,zdrajcy,donosiciela pracujacego dla sowietow i czlonka PZPR-u.Co takiego dobrgo on wam moze zrobic ,hmmm moze powrot do czasow PRL-u ?.Nic z tego swiat sie zmienil w tej chwili Polska jest uzalezniona ,a J.Kaczynski juz praktycznie nam zaltwil cala politykje wschodnia ,na USA nie macie co liczyc to bankrut z czternastotrylionowym dlugiem ,wiec jak dokona cudu gospodarczego ten maly prymitywny ciec o nie wiadomej metryce.Ciekawe gdzie byl ochrzczony tatus i mamusia a nie wspomne o dziadkach ?.Powiem wam wspomnicie moje slowa jak nie daj Boze wygra wybory PiS to wam biedakom sciagna portki przez glowe.Chcecie utracic reszte suwerennosci ?.Glosujcie na czlowieka PRL-u.
~milka2011-09-14 11:49
Bardzo długo trwało tłumaczenie z dunskiego na polski a więc informacje są obszerne i mam nadzieję przybliżą nas do wyjaśnienia tragedii smoleńskiej,ale czy "niezależna" prokuratura upubliczni treść otrzymanych informacji.Litościwie panująca koalicja zamiotła już nie pod dywan ale pod podłogę prawdę o smoleńsku. Mamy nadzieję,że po wyborach dowiemy się prawdy.
~???2011-09-14 10:59
czy tak było ?
- Halo?
- Cześć, co słychać?
- Ty jeszcze w samolocie? Co tak późno? Zaspałeś?
- Eee.. nic takiego...takie małe spotkanie mieliśmy wczoraj...
- Kiedy będziecie na miejscu?
- Chyba już dolatujemy. Trochę się zdrzemnąłem.
- I jak tam, ładna pogoda?
- Ziemi nie widać, chmury w dole. Ale tam podobno mgła jest! Pilot z Jaka tak powiedział!
- Co z Jaka? Jaki Jaka? Jakiego Jaka?
- Naszego Jaka, co niedawno wylądował. Mówi, że mgła jest. Widział na własne oczy.
- A co ona tam robi, przecież miała w studiu u Pospiecha siedzieć!
- Nie wiem, moze Ponczek ją wysłał. Nasi piloci mówią, że jak mgła jest, to nie mogą
lądować!
- To powiedzcie jej, żeby zmywała sie stamtąd, bo sie z nią policzę. Macie lądować,
huczna impreza, wszystko ma być tym razem tak, jak zaplanowałem. Pokażemy im! Orkiestra dęta jest?
- Ma byc. Ale podobno ruskie też mówią, że nie można lądować, bo, zaraz, Marysia, jak to
było? ..ano własnie, "nizkij tuman nie dozwaliajet"!
- Przecież Antek miał siedzieć w krzakach i podsłuchy instalować. Kto mu kazał wyłazić?
Boże, z kim ja musze pracować!
- Czekaj, zaraz...co? Acha, Marysia mi tu podpowiada, ze tuman to po rosyjsku znaczy ...
- Dosyć tego gadania! Lądować w trymiga i galopem do Katynia! Już macie spóźnienie. I
nie zapomnij zabrać wieńca!
Ja o godzinie 09:00 włączam telewizor i chcę widzieć transmisję na żywo!
- Przecież tam ten tuman jest, znaczy się ta mgła, co nie dozwaliajet! Jak sie
rozbijemy?
- To wtedy transmisja będzie, hehe, nie na żywo. Nie martw się, po to dałem ci dziesięciu
biskupów, żeby nic ci się nie przydarzyło. Jak oni tam w tym lesie zaczną kadzić, to będzie taka mgła, ze na Kremlu Putina w oczy będzie szczypać. Pożałuje, że się z ryżym lisem skumał! A dwóch biskupów masz na dodatek w randze generałów!
- Ale ja chciałem rabina, mam większe zaufanie, tylko wiesz, on skrewił, nie przyjechał w ogóle na lotnisko... to zły omen...
- Tak to już jest, jak księdzu pozwolić na żeniaczkę... baba to kula u nogi, zapamiętaj. A biskupi przyjechali?
- Tak, co do jednego. Aż mnie zamurowało, bo oni zawsze tak się bali latać...
- Wiem, dlatego w zaproszeniu napisałem, że będzie chór chłopięcy... Słuchaj: przestań
trząść portkami, weź się w garść. Masz zadanie do wykonania! Chciałeś być tym prezydentem czy nie?
- Jak to - ja chciałem? Przecież to ty mi kazałeś!
- I co, źle ci, czy co? Mieszkasz sobie jak ten król w Pałacu, żyrandole, służba, lokaje...
- Ja się tylko dlatego zgodziłem, bo obiecywałeś Wawel!
- Będzie Wawel, nie nerwuj się. Po co te kłótnie. Jak przylecisz z powrotem, to się
zamienimy. Ja będę prezydentem, a ty odpoczniesz. Zrobimy to tak, że nikt nie zauważy. Potem załatwię ci ten Wawel, może jeszcze hetmana chorągwi krakowskiej dostaniesz. I własną kaplicę w katedrze.
- Dziwak sie nie zgodzi...
- Musi sie zgodzić, mam na niego haki. Ale rozumiesz, nie mogę teraz stolicy do Krakowa
przenosić, nie da rady, dopiero po Euro. Zaraz jak nasi wygrają, przyłączamy Ukraine i
robimy rozpierdziuchę na 24 fajerki. Unia Wschodnia, to będzie coś! Od morza do morza,
może monarchię się przywróci...
- Ale ty mądry jesteś!
- Wiem, cicho. A teraz idź i ląduj. Czekam na meldunek o wykonaniu zadania. Tylko nie
przed kamerami, kretynie! Ale żeś się wtedy wygłupił..."panie prezesie melduję"... Aż mi
okulary pod stół spadły!
- Przestań mi dokuczać, bo sie poskarżę mamie...
- Mama chora, nie wolno jej niepokoić, słyszałeś co doktor powiedział...no dobra, spadaj
już.
- Jaa-jak to "spadaj"?
- Ląduj, chciałem powiedzieć, nie łap mnie za słówka.
- ...ale ci mówiłem, że tam jest mgła! A jak piloci mnie znowu oleją? Ja do kokpitu więcej
nie pójdę, wstydu sie już raz najadłem.
- To wyślij generała, on ich przekona. Wystarczy, żeby tam siedział i gazetę czytał, a oni juz będą wiedzieli, co mają robić. Trzeźwy jest?
- Chyba tak, dopiero trzy małpki wypił.
- Dobra, to niech walnie jeszcze jedną i idzie. A teraz nie zawracaj mi głowy. Mam
ważniejsze sprawy. Kotu trzeba piasek zmienić.
~+++2011-09-14 09:31
Pan Bog zesle ujadaczom "odpowiednia zaplate" ???
A ja do tej pory myslalem, ze Pan Bog jest dobry, laskawy, kochajacy.
Mylilem sie?
~re, danka2011-09-14 09:29
danka wedlog ciebie Smolensk byl sprawiedliwy,
bo Kaczynscy ujadali na Ruskich.
~danka2011-09-14 08:42
Walesa odczul na wlasnej skorze boza sprawiedliwosc za nienawistne ujadanie,nawet pojechal pomodlic sie na Wawel .Mysle,ze podobnie jak on ujadacze nienawidzacy Kaczynskiego i PiSu poznaja moc sprawiedliwosci.Pan Bog nie rychliwy ale sprawiedliwy i zesle wszystkim ujadaczom odpowiednia zaplate i powstrzyma ich od siania zla i nienawisci ,ktora prowadzi do tragedii a nawet smierci.
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!