Wpisy wyłapali m.in. użytkownicy Twittera, którzy zamieścili zdjęcia. Widać na nich, że twitty opatrzone są hasztagiem #studiopolska.

Na pojawiające się na ekranie wpisy zareagowali prowadzący program, Magdalena Ogórek i Jacek Łęski. - My sobie nie życzymy tego typu przekazu - zadeklarowała Ogórek.

O wyciągnięcie konsekwencji wobec pracownika TVP, który dopuścił do pojawienia się tego typu wpisów, zaapelował były rzecznik ministra sprawiedliwości, a dziś członek komisji wersyfikacyjnej ds. reprywatyzacji, Sebastian Kaleta.

Wszystko dzieje się w bardzo gorącym czasie. Po przyjęciu przez Sejm nowelizacji ustawy o IPN, która ustanawia kary za stosowanie sformułowania "polskie obozy śmierci", pojawiły się kontrowersje po stronie izraelskiej. Jeden z tamtejszych polityków napisał na Twitterze, że Polska chce wykorzystać nowe zapisy, by "zaprzeczyć udziałowi Polaków w Holokauście".

Wcześniej podczas podczas obchodów 73. rocznicy wyzwolenia Auschwitz ambasador Izraela Anna Azari, zaapelowała o zmianę w przyjętej przez Sejm nowelizacji wprowadzającej m.in. kary za "polskie obozy śmierci". Azari podkreśliła, że "Izrael traktuje ją jak możliwość kary za świadectwo ocalałych z Zagłady".

Stanowisko w tej sprawie zajął premier Mateusz Morawiecki oraz polskie MSZ. CZYTAJ WIĘCEJ >>>