Dziennik Gazeta Prawana logo

Zamiast z kryzysem w zdrowiu rząd walczy z pacjentami

19 stycznia 2012, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Dziennik Gazeta Prawna
Być może przesadzam, być może o tym, że ktoś nie chce iść do lekarza, decyduje wyłącznie beztroska i głupota. Mam jednak wrażenie, że gdyby służba zdrowia była sprawna, a do specjalisty można było dotrzeć w rozsądnym terminie, tej głupoty i beztroski byłoby mniej.

Można oczywiście powiedzieć, że część Polaków ma lekarzy po prostu gdzieś i tyle. Ponad 10 proc. z nas, jak dowodzą badania GUS, świadomie rezygnuje z pójścia do lekarza w sytuacji, gdy zaistniała taka potrzeba. Tłumaczenia brzmią mniej lub bardziej poważnie – brak czasu czy strach przed służbą zdrowia. Rezygnujemy też z usług lekarzy, bo do specjalisty nie sposób dostać się w jakimkolwiek rozsądnym terminie.

I w tym miejscu zaczyna się robić poważnie w stopniu już całkowitym. Zwłaszcza że mamy czas kolejnego zaostrzenia się i tak permanentnego kryzysu w służbie zdrowia. Rząd być może odnosi kolejne zwycięstwa na froncie walki z pazernością koncernów farmaceutycznych mimo takich drobnych perturbacji, jak wystawienie na stres i nerwy setek tysięcy cukrzyków czy dramat rodziców dzieci z ostrą alergią, dla których jedyne dostępne mleko z dnia na dzień zdrożało o kilkadziesiąt złotych. Być może w obliczu powszechnego okradania państwa przez nieubezpieczonych było konieczne obecne zamieszanie z receptami. Tylko że również przez takie kolejne kryzysy w kryzysie ponad 4 miliony Polaków nie chce mieć wiele wspólnego ze służbą zdrowia, jeżeli czują się jeszcze jako tako. Po co się pchać do tego bałaganu? I czy znajdzie się w nim lekarz, który będzie mi w stanie pomóc?

Być może przesadzam, być może o tym, że ktoś nie chce iść do lekarza, decyduje wyłącznie beztroska i głupota. Mam jednak wrażenie, że gdyby służba zdrowia była sprawna, a do specjalisty można było dotrzeć w rozsądnym terminie, tej głupoty i beztroski byłoby mniej. Zdaję sobie również sprawę z innych problemów, jak choćby nadużywania wizyt u specjalistów przez tych, którzy często tego nie potrzebują. Wszystko prawda. Tylko że tego problemu, znanego od dawna, jakoś przez lata nikt nie był w stanie rozwiązać. I uwolnić przynajmniej trochę lekarskiego czasu i uwagi dla tych, którzy takiego parcia do odwiedzania przychodni nie mają.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj