To rewolucja i nowość, ale żeby się dowiedzieć, co z
niej wynika, to jeszcze będziemy musieli poczekać - mówi w rozmowie z dziennik.pl Tomasz Terlikowski. Redaktor naczelny "Frondy" przyznaje, że prawnie traka
możliwość była przewidziana od zawsze, ale z niej nie korzystano.
- - mówi portalowi dziennik.pl Tomasz Terlikowski.
Jego zdaniem sam Benedykt XVI poświęci się teraz pisaniu książek i będzie spokojnie dożywał swoich dni.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane