Donald Tusk ma wkrótce przeprowadzić zmiany w składzie Rady Ministrów. Mówi się o odejściu np. ministry kultury Marty Cienkowskiej. Niepewne swojej przyszłości są także minister zdrowia Jolanta Sobierańska‑Grenda oraz minister edukacji narodowej Barbara Nowacka. Poseł Polskiego Stronnictwa Ludowej Marek Sawicki przekonuje, że Hennig-Kloska jest najsłabszym punktem gabinetu Tuska i to "od samego początku".
Sawicki: będzie nacisk, żeby bronić ministry
"Jeśli chodzi o koalicję, będzie ogromny nacisk na to, byśmy obronili tę minister, ale to jeden ze słabszych punktów tego rządu, od samego początku. Ja tego nie ukrywam" - powiedział w Radiu ZET polityk PSL Marek Sawicki. "Jeśli pan popatrzy na wszystkie relacje, choćby pomiędzy sferą produkcyjną, związaną z przyrodą, rolnictwo, leśnictwo, kwestie ochrony środowiska itd., to minister ustawiła się tylko po stronie ochrony, nie bacząc na funkcje produkcyjne przyrody" - mówi Gość Radia ZET. Marek Sawicki uważa, że "z pewnością jest wiele więcej osób, które sprawowałyby lepiej tę funkcję". Choć deklaruje, że będzie lojalny wobec koalicji w tej sprawie.
Marek Sawicki: Hennig-Kloski nie zaprosimy, bo rozprowadzi PSL
"Minister Hennig-Kloska jest świetnym politykiem, bardzo sprawczym. Jak pamiętamy kwestię rozłożenia i wykończenia Nowoczesnej" - miała w tym swój znaczący udział. Teraz rozprowadziła Szymona Hołownię i Polskę 2050. Jeśli sugeruje pan, żebyśmy akurat ją i jej środowisko zaprosili na wspólną listę, to rozprowadzi również nas" – mówił Marek Sawicki, w rozmowie z Marcinem Zaborskim.