Premierowi Jarosławowi Kaczyńskiemu nie przypadli do gustu niektórzy kandydaci na ministrów w rządzie Donalda Tuska. Szef rządu, który już niedługo będzie szefem opozycji, ma zastrzeżenia np. do Grzegorza Schetyny i Aleksandra Grada.
"Co resort, to wątpliwości" - podkreślał Jarosław Kaczyński w radiowych "Sygnałach Dnia". I wymieniał kandydatów, którzy nie budzą jego zaufania.
Według niego, Grzegorz Schetyna nie powinien być ministrem spraw wewnętrznych i administracji, Ewa Kopacz nie nadaje się na ministra zdrowia, a Aleksander Grad będzie złym szefem resortu skarbu. Od Kaczyńskiego dostało się jeszcze Mirosławowi Drzewieckiemu, wymienianemu jako kandydat na ministra sportu. Te kandydatury są "w najwyższym stopniu niefortunne" - mówił szef rządu.
Jest jednak ktoś w Platformie Obywatelskiej, kto nie budzi tak złych skojarzeń premiera. To Jacek Saryusz-Wolski, który - zdaniem Kaczyńskiego - powinien zostać ministrem spraw zagranicznych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane