Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie: Dopalacze są nielegalne!

12 lutego 2009, 21:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Działają jak narkotyki, chociaż w świetle prawa nimi nie są. Brali je dorośli i młodzież, bo można je było legalnie kupić. Teraz to się skończyło. Dopalacze zostały zdelegalizowane. Posłowie poparli rządowy projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii, która zakazuje sprzedaży dopalaczy. Problemem jest jednak stanowisko Unii, która dopuszcza ich sprzedaż.

przeciwnych - 5, a 2 wstrzymało się od głosowania. Tak więc prawie wszyscy obecni na sali poparli nowe ograniczenia.

Początkowo posłowie chcieli zakazać - zgodnie z wytycznymi Unii - handlu tylko "dopalaczami" zawierającymi (działa podobnie jak amfetamina, ale dziesięć razy słabiej). Podczas prac sejmowej komisji zdrowia posłowie zgłosili jednak poprawkę, która pochodzących z roślin występujących w Ameryce Południowej i Środkowej oraz w Azji.

Maciej Orzechowski (PO) podkreślał, że publikacje . Wiceprzewodnicząca klubu PO Elżbieta Łukacijewska mówiła, iż sklepy z "dopalaczami" "stanowią nową modę na polskim rynku" a używanie "dopalaczy" niesie duże "Komisja zdrowia ponad wszystkimi podziałami zgodziła się jednogłośnie przyjąć projekt ustawy" - dodała Łukacijewska.

Z kolei przewodniczący komisji zdrowia Bolesław Piecha (PiS) zwrócił uwagę, że Urząd Komitetu Integracji Europejskiej wydał na razie negatywną opinię o projekcie nowelizacji. "Mam nadzieję i tego - powiedział Piecha.

Natomiast Aleksander Sopliński (PSL) podkreślił, że zwiększająca się liczba sklepów z "dopalaczami" niepokoi rodziców, szkoły i samorządy, które mają trudności z ich zamykaniem.

Urząd Komitetu Integracji Europejskiej do projektu ustawy. Jak mówi rzeczniczka UKIE Monika Janus-Klewiado, do projektu dla zdrowia niektórych substancji. "Jeżeli zostaną one załączone, to nowy projekt ustawy trafi do zaopiniowania przez naszych prawników" - dodała rzeczniczka UKIE.

Wiceminister zdrowia Jakub Szulc poinformował, że rząd będzie występował do Komisji Europejskiej, by uznała zakaz za zasadny.

które mogą być niebezpieczne dla życia lub zdrowia. Pod koniec sierpnia pierwszy sklep otwarto w Łodzi, wcześniej te same substancje od dwóch lat były oferowane za pośrednictwem internetu. Przedstawiciele importera używek przekonują, że

Lubelska prokuratura sprawdza, czy doszło do przestępstwa narażenia życia lub zdrowia mieszkanki Lublina, która kupiła "dopalacze" i po ich spożyciu poczuła się źle. Zlecono kolejną opinię biegłych w tej sprawie. Postępowania prowadzą także prokuratury w Poznaniu i Łodzi. Śledczy badają m.in. czy oferowane substancje nie stanowią zagrożenia dla zdrowia.

Teraz właściciele sklepów z dopalaczami na pewno odwołają się od decyzji posłów. Jeśli polskie instytucje nie przyznają im racji, zwrócą się do europejskiego wymiaru sprawiedliwości. Być może uda im się wywalczyć duże odszkodowania za poniesione straty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj