"Bicie się o stanowisko szefa NATO było z góry skazane na porażkę. Dlatego lepiej było się układać, niż blokować" - powiedział były prezydent w TVN24. Jego zdaniem nie można mówić o polskiej porażce po wygranej Andersa Fogh Rasmussena, fatalny był za to styl naszej polityki. "Błędy popełnili prezydent i premier" - podkreślił.

Reklama

>>> Sikorski: prezydent konsultuje się z bratem

"Materiał informacyjny dla prezydenta krąży na poziomie dyrektorów" - powiedział Kwaśniewski. Dodał, że tego, co szef MSZ Radosław Sikorski powiedział prezydentowi w samolocie w drodze na szczyt NATO, również nie można nazwać rządowymi wytycznymi. "To najwyżej sugestia ministra spraw zagranicznych, dokument to dokument" - zaznaczy.

>>> Rząd nie daje prezydentowi instrukcji

Poza tym - zdaniem Kwaśniewskiego - nie można mówić o instrukcjach dla prezydenta, gdyż jako głowa państwa nie może ich dostać. W grę wchodzi "co najwyżej materiał informacyjny z sugestiami". "Mówienie o instrukcjach to denerwowanie prezydenta na siłę. Prezydent odpowiada za politykę zagraniczną, współkreuje ją. Minimum dobrej współpracy nakazywałoby rzetelne przekazanie dokumentów, analizę tego, co robimy przed wyjazdem w gronie prezydenta i premiera" - podkreślił Kwaśniewski.