Dziennik Gazeta Prawana logo

Nitras chwali policję: Porządek musi być

5 maja 2009, 08:44
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Poseł Sławomir Nitras dobrze ocenia interwencję w biurach poselskich PO, skąd policjanci siłą usunęli protestujących związkowców z Sierpnia '80. "Nikogo nie bito. Większość protestujących wyszła samodzielnie. Kilku wyniesiono" - mówi Nitras DZIENNIKOWI. Jego zdaniem, w przypadku tego protestu mediacja nie była możliwa.

A może istniało inne wyjście? Na przykład rozmowa? "Tu nie było pola mediacji" - mówi DZIENNIKOWI poseł PO Sławomir Nitras. "Biuro poselskie nie jest miejscem, w którym każdy może robić, co chce. Gdybyśmy nie zdecydowali się na ten krok, to tylko ośmieliłoby protestujących. Może zaczęliby zajmować jakieś urzędy, a to zdezoranizowałoby prace państwa.

>>>Joachim Brudziński z PiS o Sławomirze Nitrasie z PO: To zimna polityczna ryba

Jego szczecińskie biuro było jednym z sześciu z lokali PO okupowanych wczoraj przez związkowców z Sierpnia '80. W nocy protestujący zostali siłą usunięci z biur parlamentarzystów Platformy. Ze środka związkowców wyprowadzili policjanci.

O 21 postulatach związkowców mówi, że były wtórne a dyskusja na ich temat niemożliwa. "Na dzień dobry zaczęli krzyczeć o stoczniach. Ale nic o nich nie wiedzieli. Jak zaczęliśmy rozmawiać o stoczniach, przechodzili na górnictwo. Jak zacząłem rozmawiać o górnictwie, przeszli na emerytów... - mówi Nitras.

>>>Policja wywlokła związkowców z biur PO

"Oni naprawdę przyjechali tu robić politykę. Wśród nich byli ludzie kandydujący do Parlamentu Europejskiego. Ale jak tylko wyłączano kamery, zmieniali ton. Pytali mnie na przykład o dzieci, bo wcześniej przeczytali moją stronę internetową" - dodaje Nitras.

Z jakimi postulatami się zgadza - z powszechnym dostępem do bezprzewodowego internetu i tym, że komunikacja miejska powinna być tania i sprawniejsza.

>>>Tusk: Reagujemy stanowczo, nie brutalnie

Związkowcy oskarżają policję o to, że użyła wobec nich siły. Podczas wynoszenia ich z biur poselskich, krzyczeli: Dziś biją nas, jutro was! Prawdopodobnie protestujący usłyszą zarzuty zakłócenia miru domowego. Górnicy usunięci z biura Sławomira Nitrasa jeszcze dziś mogą wrócić na Śląsk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj