Związkowcy z "Solidarności" Stoczni Gdańsk . I uprzedzają: "Jeśli nie dojdzie do spotkania rozbijemy przed domem premiera w Sopocie namioty i będziemy pikietować".
>>>Nie chcemy dymisji Grada, ale głowy Tuska
"W ramach planu restrukturyzacyjnego, przyjętego w lipcu przez Komisję Europejską, w stoczni " - przypomina wiceprzewodniczący komisji zakładowej NSZZ "Solidarność" Stoczni Gdańsk Karol Guzikiewicz.
>>>"Mamy najbardziej kłamliwy rząd od 1989 r."
I tłumaczy: "Nie zgadzamy się, aby osoby odchodzące z pracy otrzymywały tylko świadczenia wynikające z ustawy o zwolnieniach grupowych. , podobnej do tej jaką otrzymali stoczniowcy w Gdyni i w Szczecinie". W ramach specustawy stoczniowej otrzymali oni odszkodowania od 20 do 60 tys. zł, ofertę szkoleń zawodowych oraz zasiłek na czas przekwalifikowania się i poszukiwania zatrudnienia.
i do dziś nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi, stąd takie radykalne kroki" - powiedział Guzikiewicz.