Kazik Staszewski, lider zespołu “Kult”, rozmawia z Robertem Ziębińskim z "Newsweeka" o filmie “Czarny czwartek. Janek Wiśniewski” do którego nagrał tytułową, historyczną balladę. Ale rozmowa schodzi też na polityczne tory.

"Lubię mój kraj, tu się urodziłem. Dlatego tak często irytuje mnie to, co się dzieje z tym państwem. Ale myślę tu bardziej o sprawach związanych z gospodarką, wzrostem cen, spadkiem komfortu życia. Sprawach, na które obecny rząd - na który głosowałem w 2007 roku, ale zaznaczam: przeciwko PiS - zupełnie nie zwraca uwagi. Więcej zresztą na wybory nie pójdę, nie ma takiej opcji. Nadal “nie wierzę politykom”. I nigdy nie uwierzę." - mówi lider "Kultu"

Jego wypowiedź wpisuje się w nurt rozczarowania elit  Platformą, o którym ostatnio coraz głośniej w mediach. Rządowe posunięcia ostro krytykują przedsiębiorcy zrzeszeni w BCC, czy eksperci od budżetowych reform. Do rozczarowania PO przyznał się też ostatnio redaktor naczelny "Playboya", Marcin Meller.