Dziennik Gazeta Prawana logo

Burzliwa konferencja Serafina. Krzyczał i zapowiedział donos

23 lipca 2012, 14:01
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Władysław Serafin
Władysław Serafin/PAP/EPA
Szef kółek rolniczych Władysław Serafin poinformował w poniedziałek, że zawiadomił prokuraturę w sprawie tzw. taśm PSL. Ocenił też, że cała "zadyma" z taśmami "ma wykopać koalicję i PSL".

Zawiadomienie to pokłosie publikacji "Pulsu Biznesu", który ujawnił rozmowy Serafina z Władysławem Łukasikiem, byłym prezesem Agencji Rynku Rolnego, na temat możliwych nieprawidłowości w spółkach związanych z Ministerstwem Rolnictwa.

- powiedział Serafin na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie.

Szef kółek rolniczych przyznał, że znane są mu okoliczności powstania nagrania, które "weszło w obieg publiczny". - zaznaczył jednak.

- powiedział Serafin. Jak poinformował, prawdopodobnie dojdzie do niego we wtorek.

Zaznaczył, że będzie rozmawiał na temat nagrań dopiero po "wszystkich wyjaśnieniach w prokuraturze dotyczących tego perfidnego zdarzenia, dla którego potrzebna była jego twarz". oświadczył Serafin.

Jego zdaniem w związku z tą sprawą powstała "bardzo kuriozalna sytuacja, która wręcz wzruszyła podstawami państwa".

Serafin ocenił, że cała "zadyma" związana z opublikowanym nagraniem "ma wykopać koalicję i PSL". Według niego niektórzy są bowiem .

- mówił Serafin.

Ocenił, że "ktoś ten serial zaplanował".  - zaznaczył.

- dodał szef kółek rolniczych.

Zapewnił też, że nie wie o żadnych nowych taśmach z nagraniami, chyba, że ktoś go "nagrał ukrytą kamerą chytrze i perfidnie, i jakieś głupoty będą montowane".

Poniedziałkowa "Gazeta Wyborcza" podaje, że według jej informatorów opublikowane w zeszłym tygodniu nagranie z rozmowy Serafina z Łukasikiem było dłuższe i zostało zmontowane. Z kolei "Newsweek" pisze, że krążą plotki o dwóch kolejnych taśmach, których publikacja uderzy w Platformę Obywatelską.

Serafin pytał też przedstawicieli mediów, kto "tygodniami" ciął i montował taśmy, a teraz na "etapy" je emituje. - zwrócił się do dziennikarzy.

Zarzucił też mediom, że polskim rolnictwem interesują się tylko, kiedy wydarzy się jakieś "newsowe wydarzenie". Tymczasem, jak mówił, polska wieś wymaga wielkiej reformy. - podkreślił.

Wyraził nadzieję na nieodległe spotkanie z premierem Donaldem Tuskiem.- mówił.

Zapewnił, że jeżeli premier poprosi go o wyjaśnienia w sprawie nagrania, "pójdzie natychmiast i powie mu wszystko".

Serafin przeprosił też Łukasika. - powiedział.

Podkreślił też, że ubolewa nad faktem, iż Marek Sawicki, który w zeszłym tygodniu złożył dymisję z funkcji ministra rolnictwa, poniósł "jakieś konsekwencje" całego wydarzenia. Serafin ocenił, że Sawicki był "najlepszym ministrem i negocjatorem". Swoją współpracę z nim ocenił jako trudną, ale owocną.

Mieliśmy nieraz ostrą wymianę zdań, ale Marek Sawicki był jedynym ministrem, który się pytał: Władek, pomóżcie mi, zróbmy jedno stanowisko; był pierwszym w historii ministrem, który to robił, był najlepszym ministrem i jest dalej najlepszym negocjatorem" - powiedział Serafin.

 Pytany, czy poda się do dymisji z funkcji szefa kółek rolniczych, odparł: "u nas w związku nie ma dymisji"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj