Libicki już na wstępie stwierdza, że opisywana przez nią sprawa zapewne nie jest łamaniem prawa, ale w jego ocenie pozostaje . Dlatego zwrócił się on o interwencję mi.n. do marszałek Sejmu Ewy Kopacz.
Senator PO zwrócił uwagę na dyskusję, jaką w blogosferze wywołała publikacja w tygodniku "Newsweek" artykułu na temat finansów partii Jarosława Kaczyńskiego. Przypomniał, że w obronie PiS wystąpił serwis wPolityce.pl, który mocno zaatakował pismo, któremu dowodzi Tomasz Lis.
Libicki skupił się finansowaniu działalności sejmowego zespołu badającego okoliczności i przyczyny katastrofy smoleńskiej. Wspomniał, że "Newsweek" napisał o funduszach, które na ten cel miał przeznaczyć Instytut Lecha Kaczyńskiego. Ciąg dalszy dopisał wspominany przez senatora PO bloger Wywczas, który zwrócił uwagę na rzecz - zdaniem polityka Platformy - .
- donosi Libicki. I dodaje, że jeśli bloger się nie myli, to
Libicki pisze także, że w takiej sytuacji można domniemywać, iż . Wśród potencjalnych okradających senator wymienia Tomasza Sakiewicza, zastanawia się również nad Antonim Macierewiczem. - oburza się Libicki.
Na koniec pisze o nowych ustaleniach cytowanego blogera. - wyjaśnia Libicki. I pyta: