Poszło o tezy stawiane przez posła PiS dotyczące katastrofy smoleńskiej i prowadzonego w tej sprawie śledztwa.

Reklama

Tam zginęli też posłowie PO i innych partii, nasi przyjaciele. Próba zawłaszczenia tej tragedii świadczy o tym, że klub PiS ma problem ze sobą. I pan także. Rzeczpospolita to nie jest PiS - burzy się Tomasz Lenz, poseł PO podczas sejmowej debaty. A swoje słowa kieruje wprost do Antoniego Macierewicza.

Do tych wypowiedzi dołącza się Stefan Niesiołowski także z Platformy Obywatelskiej. Zwracanie się do posła Macierewicza jest stratą czasu - mówi wprost. I podkreśla: Każdy ma prawo do głupoty, ale pan Macierewicz jej nadużywa.

Zdaniem Niesiołowskiego podział w Polsce jest w tej chwili oczywisty, jeśli spojrzeć na posłów PiS i ich media. Widzi dwie miary patriotyzmu: im większy wróg UE i im większy Rosji, tym większy patriota. To jest antypatriotyzm. Szkodzicie Polsce - argumentuje.

Wcześniej gromy na Antoniego Macierewicza ciskał także Radosław Sikorski. Rosjanie nam powiedzieli, że się boją, że jak oddadzą wrak, to Macierewicz znajdzie na nim ślady bomby atomowej - mówił na antenie TVP Info minister spraw zagranicznych. Zaznaczył przy tym, że słowa te padły z ust wysokiego rangą dyplomaty rosyjskiego.