Dziennik Gazeta Prawana logo

Cztery komisje i jedna afera. Lewica bierze się za sprawę podsłuchów [AKTUALIZACJA]

7 lipca 2014, 13:11
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Sejm
Sejm/sejm.gov.pl
Jedna afera, a lewica domaga się aż czterech komisji śledczych. Zdaniem polityków Twojego Ruchu i SLD, w aferze podsłuchowej przewija się kilka wątków, a każdy z nich trzeba dokładnie wyjaśnić.

Jedna afera podsłuchowa i aż cztery komisje śledcze. Wnioski o ich powołanie zapowiedziały SLD i Twój Ruch podczas posiedzenia zespołu do wyjaśniania tej afery.
Przewodniczący zespołu, związany z Sojuszem Lewicy Demokratycznej Wojciech Szewko tłumaczył, dlaczego przygotowano aż cztery wnioski o powołanie komisji śledczych. Powiedział, że ustawa mówi wyraźnie, że komisję powołuje się do wyjaśnienia określonej sprawy, nawet jeśli - jak na taśmach Wprost - wątki się zazębiają.

Trzy wnioski przygotował Twój Ruch. Partia Janusza Palikota chce między innymi zbadać sprawę budowy Gazoportu, konkretnie nieprawidłowości w planowaniu i nadzorze nad tą strategiczną inwestycją. Kolejne dwa wnioski dotyczą rozmów: Belka-Sienkiewicz, Sikorski-Rostowski oraz Parafianowicz- Nowak.

- tłumaczył poseł Twojego Ruchu Artur Dębski. Dodał, że w rozmowie Nowak-Parafianowicz nielegalnie i łamiąc prawo była mowa o załatwianiu spraw kontroli finansowych w przedsiębiorstwach ich bliskich.

 SLD chce powołania komisji śledczej do zbadania legalności działań szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza. Wniosek uzasadniał Andrzej Szejna. "Z nagrań ujawnionych przez Wprost - mówił polityk Sojuszu - wynika, że minister mógł prowadzić działania zmierzające do obniżenia wartości spółki Mennica Polska". Sojusz zapowiada też wnioski do prokuratury, Najwyższej Izby Kontroli, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz do Komisji Nadzoru Finansowego.

PiS-owi pomysły lewicy się nie podobają

Jak podkreśla Mariusz Antonii Kamiński, gdy wnioski wpłyną, to PiS je przeczyta. - uważa poseł PiS. Jak dodaje, tu nie chodzi o to, żeby te komisje były powtórką komisji hazardowej, która była jedną wielką próbą wybielenia premiera Tuska.

Według Kamińskiego, teraz najważniejsze jest odwołanie jest rządu Donalda Tuska. "Dziś numer jeden to konstruktywne wotum nieufności"- mówi Mariusz Antonii Kamiński.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj