My sobie to cenimy, wiemy że to sól demokracji - mówił prezes PiS o opozycji. - Proponujemy, żeby co 5 posiedzenie parlamentu układa opozycja - zaproponował. - Jesteśmy przed świętami. Chcielibyśmy, żeby ten czas przyniósł spokój; chcielibyśmy, żeby ten czas przyniósł pozytywną perspektywę - mówił.

Reklama

Odniósł się jednocześnie do swojej niedawnej propozycji wobec opozycji parlamentarnej. - Propozycji instytucjonalizacji, ale także umocnienia pozycji w parlamencie klubów opozycyjnych pozostają w dalszym ciągu aktualne - poinformował.

- My jesteśmy nadal gotowi, oczywiście po uspokojeniu sytuacji, po powrocie do normalnego stanu, normalnej pracy parlamentu, podjąć działania (...), których efektem będzie stworzenie systemu podobnego, do tego, który istnieje w niektórych państwach europejskich - dodał.

Zaznaczył jednocześnie, że tworzenie tego systemu będzie uzgadniane "z naszymi przeciwnikami politycznymi".

"Działamy powściągliwie"

Prezes PiS zwrócił się do opozycji, żeby "zastanowiła się nad tym, czy rzeczywiście warto stawiać sprawy tak, iż mamy pełne podstawy powiedzieć, że opozycja uznała, że prawo jej nie obowiązuje".

- Wielokrotnie opozycja na prawo, wtedy kiedy była przy władzy, się powoływała, a dzisiaj uznaje, że zarówno to prawo, które reguluje prace Sejmu, a więc regulamin Sejmu, jej nie obowiązuje, bo nikt nie znajdzie w regulaminie Sejmu prawa do blokowania pracy, do blokowania mównicy, do blokowania stołu prezydialnego Sejmu czy wreszcie do okupowania sali sejmowej - podkreślił lider PiS.

- Myśmy przecież mieli już precedensy tego rodzaju działań ze strony Samoobrony, tutaj analogia się narzuca, no i przecież nikt nie miał wtedy wątpliwości, że to działania nielegalne, a prawo od tego czasu się nie zmieniło, mamy tę samą konstytucję i nikt także nie kwestionował wtedy działań, które zostały podjęte po to, żeby tę sytuację rozwiązać - dodał Kaczyński.- My działamy naprawdę bardzo powściągliwie i chcemy być bardzo powściągliwi - podkreślił prezes PiS.

Reklama

"Opozycja podlega prawu karnemu"

- Apelujemy o to, żeby opozycja wróciła do sytuacji, w której uznaje, że prawo obowiązuje - mówił na konferencji prasowej prezes PiS.

- Posłowie opozycji podlegają prawu tak jak wszyscy inni obywatele. Nie mają tutaj żadnych przywilejów i podlegają w szczególności prawu, które obowiązuje w pracy Sejmu, ale także podlegają prawu ogólnemu, także prawu karnemu - dodał. - Proszę pamiętać, że i przepisy prawa karnego są tutaj łamane i że mamy tutaj do czynienia z akceptacją działań, które w oczywisty sposób mają charakter przestępczy: blokowanie, odbieranie wolności obywatelom, uniemożliwianie normalnego poruszania się. To są przecież wszystko przestępstwa. Te przestępstwa są akceptowane - stwierdził Kaczyński.

- Nie wolno iść tą drogą, to jest droga naprawdę do wielkiego nieszczęścia - zaznaczył.

Słowo do mediów

Prezes PiS zwrócił się do mediów, aby "jednak opisywały te wydarzenia zgodnie z istniejącym stanem prawnym". - Informowanie obywateli o tym, że jakaś działalność, ma charakter przestępczy, to jest informowanie o bardzo ważnym aspekcie sprawy, a przecież media mają obowiązek obywateli informować i proszę o tym pamiętać - zaznaczył Kaczyński.

Jak ocenił, niewielu obywateli da się przekonać, że "posłanka wychodząca z Sejmu po pracy zaatakowana, obrzucana jakimiś przedmiotami, lżona że ona to jest agresorka, to jest negatywny bohater wydarzenia" - powiedział prezes PiS.

- Negatywnym bohaterem tego rodzaju wydarzenia są ci, którzy to robią i ci ludzie dopuszczają się po prostu zwykłego przestępstwa. Media mają święty obowiązek o tym mówić, mają święty obowiązek tego rodzaju rzeczy społeczeństwu przedstawiać - zaznaczył.

Ocenił, że jeśli dochodzimy do sytuacji, w której jest inaczej, to mamy do czynienia ze stanem bardzo już niebezpiecznym. - Niebezpiecznym dla wszystkich. Nie dla Prawa i Sprawiedliwości, nie dla obecnej ekipy rządzącej, tylko dla wszystkich, dla całego społeczeństwa, całego narodu, oczywiście także dla dziennikarzy - podkreślił.

- Zwracamy się, żeby dotychczasowe bardzo niedobre praktyki zostały powstrzymane - mówił Kaczyński.

"Wyciągamy do was rękę"

- Chciałbym podkreślić, że jesteśmy tutaj, jest tutaj pani premier, są panowie marszałkowie, po to, by przekazać społeczeństwu, ale także przekazać opozycji, coś, co można by określić jako pozytywny sygnał jako wyciągniętą rękę - powiedział prezes PiS.

Wyraził nadzieję, że "ta ręka wyciągnięta w tym świątecznym czasie nie zostanie odrzucona; że Polska szybko wróci do normalności, do sporu, bo ten spór jest nie do uniknięcia".

- Zmiany w Polsce są rzeczywiście daleko idące, my je uważamy za niezbędne, nasi przeciwnicy mają inne zdanie. Ale nawet, jeżeli te różnice są bardzo daleko idące, to wszystko powinno odbywać się w ramach zasady przestrzegania prawa i tego sejmowego, i tego, które reguluje całe życie społeczne, i wtedy ten proces, choć trudny, będzie miał dla Polski pozytywne skutki - powiedział Kaczyński.