Jak poinformowało CBA, w poniedziałek zatrzymanych zostało sześć osób w śledztwie dotyczącym doprowadzenia Polskiej Grupy Zbrojeniowej S.A. do niekorzystnego rozporządzenia mieniem znacznej wartości i sprowadzenia bezpośredniego niebezpieczeństwa wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Wśród zatrzymanych jest były szef gabinetu politycznego MON, b. rzecznik MON Bartłomiej M., były członek zarządu spółki PGZ S.A. Radosław O., były parlamentarzysta Mariusz Antoni K., a także trzej byli pracownicy MON oraz spółki PGZ.

- Nie ulega wątpliwości, że w PiS rozpoczęły się wzajemne rozgrywki. Tak naprawdę chodzi o "odcinanie", w tym przypadku Antoniego Macierewicza – powiedział Gawłowski w poniedziałek na konferencji prasowej w Koszalinie.

- To co się działo w wykonaniu Bartłomieja M. i Mariusza K., to jest informacja powszechnie znana od kilku lat. Słynne telewizory wynajmowane na wystawę sprzętu zbrojeniowego i opłata wynosząca krotność więcej, niż nowy telewizor i za to wszystko płacił PGZ, to nie jest wyjątek – zauważył Gawłowski. Według niego "tego typu spraw różnych ludzi związanych z PiS jest znacząco więcej". Podkreślił, że od trzech lat one są w różny sposób ujawniane - przez dziennikarzy, przez opozycję. - I do tej pory służby nie działały - zaznaczył.

- Intuicja mi podpowiada, że w najbliższych dniach, godzinach, w polskiej polityce będzie się bardzo dużo działo, więc w PiS już dziś rozpoczęły się gry polegające na wycinaniu Macierewicza, odsuwaniu Macierewicza. Rozpoczyna się walka o schedę po Kaczyńskim i co do tego nie mam najmniejszej wątpliwości – zaznaczył Gawłowski.