Mosbacher, która objęła swoje stanowisko w zeszłym roku, powiedziała w wywiadzie opublikowanym w środę na stronie internetowej dziennika "Financial Times", że amerykański kontyngent liczący 4 tysiące żołnierzy zwiększy się, ale nie chciała ujawnić, czy w Polsce powstanie stała baza.
- - powiedziała Mosbacher. - - dodała.
Spytana przez "FT", czy chodzi o zwiększenie liczby żołnierzy o setki czy tysiące, odpowiedziała, że "będzie ono znaczące". - - mówiła.
Londyński dziennik zwraca uwagę, że "najnowszą oznaką rosnących powiązań między Waszyngtonem a Warszawa jest podpisanie w środę przez Polskę kontraktu z USA o wartości 414 mln dol. na mobilne wyrzutnie rakiet". Chodzi o umowę na zakup systemu mobilnych wyrzutni rakietowych HIMARS.
Ambasador Mosbacher powiedziała "FT", że gotowość Polski do odgrywania roli w umacnianiu europejskich mechanizmów obronnych miała kluczowe znaczenie dla stosunków polsko-amerykańskich. - - podkreśliła Mosbacher, porównując Polskę z państwami NATO, które nie przekazują odpowiedniego odsetka PKB na wydatki obronne.
- - wskazała.
"FT" przypomina, że w poniedziałek ambasador Mosbacher - "przyjaciółka prezydenta Donalda Trumpa i była dyrektor wykonawcza grupy kosmetycznej Borghese - gościła kolegów z amerykańskich ambasad w 12 stolicach UE, aby omówić, w jaki sposób USA mogłyby wesprzeć Inicjatywę Trójmorza, forum uruchomionego przez Polskę i Chorwację w celu promowania środkowoeuropejskiej integracji gospodarczej". "Równocześnie sekretarz stanu Mike Pompeo wyruszył w podróż po tym regionie, w tym odwiedził Budapeszt, gdzie zobowiązał się, że będzie się starał, aby państwa Europy Środkowej nie wpadły w orbitę Moskwy czy Pekinu" - czytamy w "FT".
W środę w Warszawie rozpoczyna się dwudniowa konferencja na temat budowania pokoju i bezpieczeństwa na Bliskim Wschodzie. Wezmą w niej udział przedstawiciele kilkunastu państw, m.in. wiceprezydent USA Mike Pence i sekretarz stanu Mike Pompeo, a także premier Izraela Benjamin Netanjahu.