Zdjęcia z imprezy szefów oddziałów NFZ opublikował "Fakt". Ubrani w Meksykańskie stroje podczas imprezy w jednym z krakowskich hoteli świętowali m.in. popijając podlaski bimber o nazwie "Duch Puszczy". Wśród uczestników, którymi byli szefowie oddziałów wojewódzkich NFZ i najważniejsi dyrektorzy od finansów i kadr, pojawili się m.in. dyrektor podlaskiego oddziału NFZ - Maciej Olesiński oraz szef Dolnośląskiego NFZ – Andrzej Oćwieja, a także naczelnik wydziału organizacji ze śląskiego NFZ – Marek Augustyn.

Reklama

Narada, jak ustalił "Fakt", miała miejsce 21 i 22 lutego w hotelu Aparthotel Vanilia w Krakowie. Z informacji, jakie na temat spotkania otrzymała gazeta, wynika, że było bardzo merytorycznie: omawiano "sprawy finansowe, w tym łączny wynik finansowy poszczególnych oddziałów za 2018 rok", "funkcjonowanie infolinii", a także "ustalano wskaźniki do procesów".

Biuro Komunikacji Społecznej NFZ imprezę w stylu meksykańskim, na której nie brakowało bimbru i innych alkoholi, określiło jako „czas wolny”. "Koszt wyniósł średnio 179 zł za dobę na osobę" – informuje NFZ zapytana o wydatki na naradę. Taka jest cena pokoju w tym hotelu. W imprezie brało udział 47 osób. Na pytanie, jaki był łączny koszt i ile osób spędzało "czas wolny" w meksykańskim stylu, Fundusz nie odpowiedział. Jak dowiedział się "Fakt" takie spotkania odbywają się cyklicznie.

Imprezę skomentowali politycy opozycji. Zauważają, że gdy dyrektorzy bawili się w najlepsze, pacjenci czekali w kolejkach do lekarzy. – Miało być 6 procent PKB na służbę zdrowia, a mamy "Ducha Puszczy" 60 procent. Tylko, że to chyba nie o takie procenty pacjentom by chodziło – stwierdził Jakub Stefaniak z PSL w rozmowie z TVN.

Opozycja, ale i minister zdrowia domagają się wyjaśnień w tej sprawie. Łukasz Szumowski w trybie pilnym wezwał prezesa NFZ do złożenia wyjaśnień w sprawie materiału, który ukazał się w gazecie. Informację tę podała Sylwia Wądrzyk-Bularz, rzecznik Ministerstwa Zdrowia.