Szymański mówił w TVN24, że polska strona zrobiła wszystko, aby Wielka Brytania nie wychodziła z UE. - - dodał.
Przekonywał, że to jest ważne nie tylko dla Wielkiej Brytanii i Unii, ale to jest ważne również dla Polski. - - ocenił wiceminister spraw zagranicznych.
Jak wskazał, strona polska opowiada się obecnie za działaniami UE, które "nie będą konfrontacyjne i dadzą możliwie dużo czasu", żeby parlament brytyjski mógł "określić swoje zdanie" i aby doprowadzono do brexitu umownego.
Dlatego - jak mówił - powinniśmy robić wszystko, żeby pomóc w ratyfikacji umowy brexitowej. - - powiedział wiceszef MSZ. Zaznaczył, że powinniśmy "sekundować" brytyjskiej premier, bo broni również interesów UE i Polski. - - powiedział wiceminister.
Na stwierdzenie, że May zapewne przestanie być premierem, odparł: .
Szymański zapytany, czy może UE powinna "czynić gesty", aby Wielka Brytania jednak w niej została, zaznaczył, że to, w jaki sposób decyzja referendalna "zostanie skonsumowana", jest brytyjską decyzją. Jego zdaniem, najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest to, że Wielka Brytania wyjdzie ze Unii.
Dodał, że miliony ludzi w Wielkiej Brytanii są "zirytowane faktem, że UE jest systemem, w którym tak łatwo jest ingerować w kwestie wewnętrzne". Ocenił również, że były brytyjski premier David Cameron - który zwołał referendum ws. wyjścia Wielkiej Brytanii z UE - "przeszarżował".
"Działanie premiera Morawieckiego zapobiegło brexitowi bez umowy"
ocenił we wtorek wiceszef MSZ Konrad Szymański. Zwrócił uwagę, że w tej sprawie "bardzo ważne było działanie premiera Morawieckiego" na ostatnim szczycie UE, gdyż zapobiegło brexitowi bez umowy, i to już w najbliższy piątek.
Brytyjska Izba Gmin zagłosowała w poniedziałek wieczorem za przeprowadzeniem w środę serii orientacyjnych głosowań ws. brexitu, które pozwolą na zbadanie poparcia posłów dla różnych modeli relacji W. Brytanii z UE, a także być może dla drugiego referendum.
Szymański pytany w Radiu Zet o możliwe scenariusze przebiegu wydarzeń w związku z przygotowaniami do brexitu oraz "próbnymi" głosowaniami w Izbie Gmin, podkreślił, że Brytyjczycy na pewno nie chcą zostać w Unii Europejskiej i wykluczają drugie referendum w tej sprawie. W jego ocenie Izba Gmin "może wyznaczyć bardziej prawdopodobną ścieżkę albo do przyjęcia umowy (wynegocjowanej z UE - PAP), (...) albo wytyczy drogę do zupełnie nowego podejścia, jeśli chodzi o nowe relacje" - powiedział.
Jego zdaniem, "dzisiaj najbardziej prawdopodobnym elementem sporu parlamentarnego, który może zmienić kierunek, (...) jest uznanie, że docelowym modelem współpracy jest obecność Wielkiej Brytanii w unii celnej". Zwrócił uwagę, że wtedy "olbrzymia awantura związana z tak zwanym irlandzkim backstopem, przestałaby być tak bardzo istotna". - - dodał.
- - ocenił minister.
Szymański zaznaczył, że bezumowny brexit byłby "szokiem" nie tylko dla brytyjskiej gospodarki i polityki. - - powiedział. - - dodał.
W odpowiedzi na pytanie, czy będzie kandydatem na komisarza Unii Europejskiej po wyborach do Parlamentu Europejskiego, odpowiedział, że takie decyzje, również decyzje personalne, "warto komentować w momencie, kiedy będą podjęte, ukształtowane i gotowe do prezentacji opinii publicznej".
- - podkreślił.
Pytany jakie jeszcze kandydatury są brane pod uwagę, i czy są wśród nich (wicemarszałek Senatu - PAP) Adam Bielan, (europoseł - PAP) Tomasz Poręba i (europoseł, b. minister MSZ - PAP) Anna Fotyga, Szymański zwrócił uwagę, że są to doniesienia medialne. Nie potwierdził ich, ani im nie zaprzeczył. Powiedział jedynie, że "wszystkie te osoby, (...) ta giełda nazwisk, pokazuje, że Prawo i Sprawiedliwość ma bardzo szeroką ławkę kandydatów, którzy na pewno sprawdziliby się w funkcji komisarza w określonych dziedzinach". - - dodał.