Dziennik Gazeta Prawana logo

Krauze: Nie czuję się winny, a sprawa jest polityczna

5 listopada 2007, 23:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Prokuratura cofnęła nakaz zatrzymania Ryszarda Krauzego
Prokuratura cofnęła nakaz zatrzymania Ryszarda Krauzego/Inne
Zamieszany w aferę przeciekową Ryszard Krauze przemówił. Zapowiada, że mimo oskarżeń chce wrócić do kraju. "Nie poczuwam się do popełnienia zarzucanych mi przestępstw. Nie zamierzam ukrywać się przed prokuratorem" - deklaruje w oświadczeniu dla PAP. Biznesmen, który ma dostać zarzut składania fałszywych zeznań i utrudniania śledztwa, sugeruje, że sprawa ma podtekst polityczny.

Krauze tłumaczy w oświadczeniu, że nie ma go w kraju, bo załatwia sprawy zawodowe. "Moja nieobecność w Polsce związana jest wyłącznie z działalnością zawodową. Gdy tylko moje sprawy zawodowe na to pozwolą, przyjadę do Polski i stawię się w prokuraturze" - obiecał biznesmen, który - według śledczych - miał być jednym z ogniw w aferze przeciekowej.

Ale szef Prokomu nie ograniczył się do obrony. W specjalnym oświadczeniu zaatakował wymiar sprawiedliwości. "Fakt, że o zamiarach prokuratury wobec mnie informuje m.in. minister sprawiedliwości w mediach, w toku kampanii wyborczej, budzić musi obawy, że sprawa ma podtekst polityczny" - sugerował Krauze.

Adwokat Krauzego, Krzysztof Bachmiński, wczoraj wieczorem złożył oświadczenie biznesmena w prokuraturze. Ale rzecznik kierowanej przez Krauzego spółki nie chce ujawnić, kiedy prezes Prokomu wróci do Polski. "Nie publikujemy kalendarza prezesa" - ucina rzecznik firmy Krzysztof Król. W TVN24 przyznał, że z tego, co wie, to jego szef jeszcze nie dostał wezwania do prokuratury.

Krauze jest podejrzany o składanie fałszywych zeznań i utrudnianie śledztwa w sprawie przecieku z akcji CBA w resorcie rolnictwa. Grozi mu za to pięć lat więzienia. Postanowienie o zarzutach wydano jeszcze 29 sierpnia, a ujawnił to w TVN24 minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Zastrzegł, że zarzutów może być więcej.

31 sierpnia prokuratura ujawniła podsłuchy rozmów, obciążające byłego szefa MSWiA Janusza Kaczmarka, byłego komendanta głównego policji Konrada Kornatowskiego i byłego szefa PZU Jaromira Netzla. Wszyscy mają zarzuty m.in. zatajenia spotkania Kaczmarka z Ryszardem Krauzem 5 lipca w hotelu Marrriott i wzajemnego nakłaniania się do fałszywych zeznań.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj