Dziennik Gazeta Prawana logo

Hołownia o finansowaniu kampanii: Nie ma tu żadnych pieniędzy Dominiki Kulczyk

11 grudnia 2019, 10:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Szymon Hołownia
Szymon Hołownia/PAP
Na pytanie, co chce odebrać obecnie rządzącym, Szymon Hołownia wymienił m.in. media publiczne, spółki skarbu państwa, NIK oraz KNF. "Teraz partie sięgają po sądy. Wchodzą do kościołów. Z życia publicznego wymontowano bezpiecznik. A może nim być tylko ktoś spoza systemu".

Hołownia w rozmowie z "Tygodnikiem Powszechnym" stwierdził, że słynna wypowiedź Donalda Tuska o tym, że prezydentura to "prestiż, żyrandol i pałac", zrobiła sporo złego.

- powiedział.

Dodał, że jeżdżąc po Polsce i słuchając ludzi, widzi w nich tęsknotę "za tym, żeby zaczął się w końcu wiek XXI. Ludzi różnych, ale równych, a nie lepszych i gorszych". Stwierdził, że nie chce budować partii.

- mówił. Pytany o nazwiska tych nowych liderów, z którymi chciałby współpracować wymienił Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz Adriana Zandberga, a także Aleksandrę Dulkiewicz.

W rozmowie pojawił się również temat ustawy antyaborcyjnej. Pytany o to, czy zawetowałby jej liberalizację, odpowiedział, że zwróciłby ją Sejmowi do ponownego rozpatrzenia.

- mówił.

Zaznaczył, że jest przeciwnikiem aborcji eugenicznej, ale widzi, że pytanie o to, kto w takiej sytuacji powinien podejmować decyzje – Sejm czy konkretna kobieta – rozgrzewa Polaków do czerwoności.

- stwierdził.

W rozmowie pojawił się również wątek związków partnerskich. Hołownia powiedział, że jest w stanie uznać dwóch obywateli tego kraju może stworzyć partnerski związek jednopłciowy uznany w świetle prawa, ale małżeństwo to wciąż dla niego wyłącznie związek kobiety i mężczyzny.

- mówił.

Pytany o doradców, powiedział, że wśród osób, które pomagają mu w kampanii są zarówno doradcy polityczni, jak też politolodzy, prawnicy, psychologowie, specjaliści od badań, ale nie ma wśród nich byłych ministrów ani biznesmenów.

- powiedział.

Dopytywany o wydatki, powiedział, że dotychczas wydał ok. 200 tysięcy złotych.

- wyznał.

I zaznaczył, że nie wstydzi się prosić.

- powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Tygodnik Powszechny
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj