Dziennik Gazeta Prawana logo

Senyszyn jeździ sejmowym autem na zakupy

5 lutego 2008, 01:28
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Co ma zrobić kobieta, kiedy chce wyrwać się z pracy na zakupy? - pyta "Fakt". I odpowiada: Większość Polek tłucze się autobusem i sama taszczy ciężkie siatki. Tymczasem bulwarówka przyłapała posłankę Joannę Senyszyn z LiD, jak bierze z sejmowego parkingu limuzynę z kierowcą i pędzi do sklepu.

Posłanka lewicy często powtarza, jak bardzo troszczy się o publiczne pieniądze. I wspólnie z kolegami z partii rozlicza z marnotrawstwa kolejne ekipy rządzące. Ale kompletnie o tym zapomina, gdy w grę wchodzi jej własna wygoda - bulwersuje się "Fakt".

Gdy pani poseł buszowała po butikach w warszawskim centrum handlowym, sejmowy kierowca usłużnie czekał na nią przed sklepem. A gdy już skończyła zakupy, odwiózł ją tam, gdzie sobie zażyczyła.

Nie ma co, życie posłanki ma swoje uroki. Problem w tym, że za pieniądze podatników - grzmi bulwarówka.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj