Dziennik Gazeta Prawana logo

Szef TVP: Amatorzy z PO gardzą ludźmi

28 kwietnia 2008, 03:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
urbański
urbański/Inne
Amatorzy z Platformy dążą do zniszczenia mediów publicznych - mówi w wywiadzie dla "Rzeczpospolitej" prezes TVP Andrzej Urbański. Dodaje też, że Platforma gardzi Polakami. Dlaczego? Bo, jak tłumaczy Urbański, chce zwolnić emerytów i rencistów z płacenia abonamentu.

"W Niemczech uważa się, że państwo musi emerytom refundować abonament, a nie ich z niego zwolnić, bo to by oznaczało, że są gorszymi obywatelami" - mówi "Rzeczpospolitej" Urbański.

Nie boi się, że straci stanowisko. I to mimo iż minister skarbu Aleksander Grad powiedział, że gdyby tylko mógł, to od razu zwolniłby Urbańskiego.

"Gdyby babcia miała wąsy, a Marsjanie byliby przyjaciółmi pana ministra. Co to jest za forma? Aleksander Grad ma w innych spółkach Skarbu Państwa dużo poważniejsze problemy niż to, co myśli o telewizji publicznej" - kpi prezes TVP. Dodaje, że jeśli rząd musi się zajmować jednym człowiekiem, to znaczy, że żyjemy w krainie pełnej szczęśliwości.

Prezes TVP komentuje też niedawne ujawnienie fragmentów treści raportu z audytu. "Ten kto ujawnił dziennikarzom te materiały, złamał ustawę o uczciwej konkurencji i kodeks karny" - twierdzi Urbański.

I, jak twierdzi, bardziej śmieszy go to, że rada nadzorcza TVP w czwartek udzieliła zarządowi absolutorium za fantastyczne wyniki finansowe, a już w piątek pojawił się przeciek z raportu.

"Nic nie zaprzecza tym wynikom, ale pisze się, że biją Murzynów w Ameryce. Te fragmenty raportu, które upubliczniono, wybierał człowiek o takim samym profesjonaliźmie jak pani poseł PO Iwona Śledzińska-Katarasińska. Wierzę jednak w mądrość Polaków w ocenie tej sytuacji" - mówi prezes TVP.

Pytany czy TVP wydała pół miliona złotych na procesy Małgorzaty Raczyńskiej i Patrycji Koteckiej, Urbański odpowiada, że nie będzie komentował tajnego raportu, bo nie łamie prawa.

"Ale rok temu, przychodząc do TVP, powiedziałem: <Dość! Nie może być tak, że tylko ludzie TVP mogą być obiektem napaści, agresji i poniżania>". I każdej takiej osoby ta korporacja będzie bronić. Raczyńska i Kotecka nie były żadnym wyjątkiem" - mówi Urbański.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj