Dziennik Gazeta Prawana logo

Kaczyński znów chce lecieć na szczyt UE

16 października 2008, 23:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Każdy, kto myślał, że skończył się już konflikt między prezydentem i premierem o szczyt UE, był w błędzie. Za niecałe dwa miesiące wojna może wybuchnąć na nowo. Lech Kaczyński chce lecieć na kolejny unijny szczyt 11 grudnia. "Mam nadzieję, że pan premier zmieni swoje postępowanie" - mówi szef Kancelarii Prezydenta Piotr Kownacki. I dodaje, że za czarter samolotu dla prezydenta premier powinien zapłacić ze swojej kieszeni.

"Nie ma powodu, dla którego podatnicy i budżet państwa mieliby płacić za czarterowy lot prezydenta do Brukseli" - powiedział w rozmowie z TVP Info Piotr Kownacki. Jego zdaniem, nawet jeśli Kancelaria Prezydenta obciąży tym kosztem kancelarię premiera, to i tak ostatecznie zapłacą za to podatnicy. "Tymczasem zapłacić powinien sam pan premier, bo bez jego decyzji tak by się nie stało" - dodaje Kownacki.

Zdaniem Kownackiego, w relacjach z prezydentem rząd przyjął specyficzną taktykę. "Tak jest za każdym razem: najpierw Donald Tusk wywołuje konflikt, a potem wyciąga rękę do zgody. A wszystko po to, żeby ograniczyć kompetencje głowy państwa" - ocenia Kownacki.

Kownacki dodał przy tym, że prezydent wybiera się na grudniowy szczyt UE. "Ma zamiar uczestniczyć w najważniejszych zebraniach międzynarodowych, w których istotne dla Polski sprawy będą decydowane" - powiedział Kownacki w TVP Info.

Czy tym razem obejdzie się bez politycznych kłótni i prezydent poleci na szczyt razem z premierem? "Zobaczymy" - mówi Kownacki.

Rząd nie chciał się zgodzić, by prezydent reprezentował Polskę na zakończonym w czwartek szczycie UE w Brukseli. Zdaniem szefa rządu, udział Kaczyńskiego w szczycie był zbędny, a prezydent w ogóle nie powinien był wchodzić w skład polskiej delegacji. Przed unijnym spotkaniem premier informował, że w składzie jest tylko on, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i minister finansów Jacek Rostowski; mówił, że nie potrzebuje prezydenta, a szczyt będzie się zajmował sprawami leżącymi w gestii rządu. Kancelaria premiera nie użyczyła prezydentowi samolotu.

Koszt wynajęcia samolotu dla Lecha Kaczyńskiego wyniósł 150 tysięcy złotych. Kancelaria Prezydenta zdecydowała się na czarter, bo Donald Tusk odmówił zabrania Lecha Kaczyńskiego na pokład samolotu rządowego.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj