"Chcemy wystąpić o sprostowanie w trybie wyborczym" - zapowiada w TVN24 sekretarz stanu Eugeniusz Grzeszczak. Nie precyzuje jednak, które informacje podane w DZIENNIKU są nieścisłe. Co oznacza sprostowanie w trybie wyborczym? Pominięcie standardowej drogi prawnej i publikację wyjaśnień partii w ciągu 24 godzin, po błyskawicznym wyroku sądowym.

Reklama

Skąd pomysł na użycie trybu wyborczego? PSL po prostu chce skorzystać z faktu, że prezydent ogłosił już datę wyborów do Parlamentu Europejskiego, co z kolei oznacza, że ruszyła kampania wyborcza. Ludowcy mogą więc oddać sprawę do sądu, który będzie musiał wydać przyspieszony wyrok.

Waldemar Pawlak wytacza ciężkie działa i nie przejmuje się, że do jego działalności towarzysko-biznesowej zarzuty ma nawet Julia Pitera, minister do walki z korupcją. Jej zdaniemwicepremier Pawlak tkwi w konflikcie interesów. Nie podoba jej się, że bliscy i znajomi polityka PSL, który jest jednocześnie szefem Ochotniczej Straży Pożarnej, robią interesy z OSP. Sprawę dokładnie opisał DZIENNIK.

>>>Wątpliwości w sprawie Waldemara Pawlaka - zobacz

Te publikacje szczególnie zainteresowały Julię Piterę. Premier nie skomentował jeszcze informacji DZIENNIKA, ale powierzył swojej minister zadanie prześledzenia opisanych układów towarzysko-biznesowych wokół Waldemara Pawlaka.

Na razie minister do walki z korupcją wystąpiła do MSWiA i Najwyższej Izby Kontroli o dokumenty z kontroli w Związku OSP. Chce je przeanalizować. Specjalny raport na ten temat trafi na biurko Donalda Tuska za dwa tygodnie.

>>>Jak konkubina Pawlaka weszła do biznesu

Można już się domyślać, jakie zalecenia znajdą się w tym dokumencie. PItera nie ukrywa, że jej zdaniem Pawlak powinien ustąpić z szefowania Ochotniczej Straży Pożarnej. Minister ma zaproponować też rozwiązania, jak wybrnąć z sytuacji, w jakiej znalazł się Pawlak.

Ale wicepremier z PSL nie przejmuje się ani doniesieniami DZIENNIKA, ani zdaniem Julii Pitery. "Bardzo się cieszę, bardzo jestem ciekaw jakie pani Julia przygotuje recepty" - mówi Waldemar Pawlak.

"Są potrzebne rozwiązania, które będą budowały przejrzystość w świecie życia publicznego" - dodaje wicepremier. Zapowiada też "kroki prawne" wobec DZIENNIKA za artykuły na jego temat. Czy chce wytoczyć redakcji proces? Tego już nie precyzuje.