Dziennik Gazeta Prawana logo

"Dwa zdania Sikorskiego to nie instrukcja"

4 kwietnia 2009, 17:01
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
"Nie było żadnych instrukcji z rządu" - tak Lech Kaczyński podsumował sprawę jego - zdaniem Donalda Tuska - przedwczesnego poparcia dla duńskiego premiera na szefa NATO. Szef rządu odbija jednak piłeczkę i przekonuje, że prezydent wiedział, o jakie stanowisko chodzi rządowi.

Konferencja prasowa Lecha Kaczyńskiego na zakończenie szczytu NATO była . Prezydent odpierał zarzuty Donalda Tuska i Radosława Sikorskiego o to, że zbyt szybko poparł kandydaturę Andersa Fogha Rasmussena na szefa Sojuszu. Miał to zrobić wbrew instrukcji rządu.

>>> Prezydent poparł Duńczyka. Wbrew rzadowi

- podkreślił Lech Kaczyński. Dodał, że tego, co przekazał mu Radosław Sikorski, "nie można nazwać instrukcją".

W podobnym tonie wypowiadał się na konferencji prasowej we Wrocławiu . "Nie bardzo wiem, czy . Niczego nie nazwę instrukcją, bo to dotyka wrażliwość Lecha Kaczyńskiego" - tłumaczył premier. Przekonywał jednak, że prezydent miał pełną jasność co do stanowiska rządu w tej sprawie.

Prezydent podkreślał, że . "O 1 w nocy chciałem porozmawiać z panem premierem, z ministrem jednym i drugim. Do jednego się nie dało dodzwonić, drugi przyszedł, ale zaraz wyszedł. Przykro mi" - relacjonował Lech Kaczyński. I nie darował sobie złośliwości pod adresem premiera:

Donald Tusk z kolei "przyznał się bez bicia", że wczoraj o 1 w nocy spał. "Poszedłem spać, bo wiem, w jakich godzinach trwają takie konsultacje na szczytach i o której się kończą" - bagatelizował. A zarzuty prezydenta o to, że trudno się z nim skontaktować, odparł: "Ja mieszkam na ul. Parkowej, adres i numer jest znany. Lepiej dla powagi urzędu prezydenta byłoby nie mówić takich rzeczy".

Lech Kaczyński sugerował, że "Jeżeli Polska będzie jedynym krajem przeciw, to " - tak podsumował instrukcje rządowe o wstrzymaniu się z poparciem dla Rasmussena. "Szum medialny wokół tej sprawy to zaplanowane PR-owskie przedsięwzięcie" - podsumował .

Premier odpierał ten zarzut i zapewniał, że w sprawie poparcia dla Rasmussena. Przekonywać miał go co do tego minister Sikorski. "Wiedzieliśmy, że rozwiązanie, które ma szansę na konsensus. Ale wczoraj wieczorem tej szansy jeszcze nie było" - dodał Tusk.

Prezydent podkreślił, że . I spodziewa się, że będzie obciążony odpowiedzialnością za "niekonsekwentnie prezentowaną kandydaturę Radosława Sikorskiego".

"Myślę, że teraz kandydatura polska nie była realna. Ale następny sekretarz generalny musi być z nowych krajów członkowskich, a " - podkreślał Lech Kaczyński. Dodał, że Polsce należy się także wysokie stanowisko w Unii Europejskiej.

>>> Anders Fogh Rasmussen szefem NATO

Spotkanie , bo w wąskim gronie lepiej się rozmawia - tak Lech Kaczyński odpowiedział na pytanie o planowaną rozmowę z amerykańskim przywócą Barackiem Obamą.

>>> Kaczyński w pierwszym rzędzie z Obamą

Podkreślał, że sam Donald Tusk mówił, że Przyznał, że się z tym stanowiskiem zgadza.

>>> Dodatkowe krzesło dla polskiej delegacji

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj