Dziennik Gazeta Prawana logo

Ziobro: dowiedziałem się o pierwszych przerzutach raka. "Mam trudności z oddychaniem"

16 marca 2024, 17:39
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Zbigniew Ziobro
Zbigniew Ziobro/East News
Zbigniew Ziobro w mediach społecznościowych poinformował o tym, jak dowiedział się o swojej chorobie. Były minister sprawiedliwości dodał, że po badaniach okazało się, że ma już pierwsze przerzuty do żołądka. Polityk jest już po operacji. Do tej pory ma trudności z oddychaniem i mówieniem. 

Zbigniew Ziobro na platformie X, dawniej Twitter, napisał, że wiele osób ma świadomość o tym, że jest taka choroba jak rak, ale myśli, że to ich nie dotyczy.

Polityk zaapelował do Polaków, aby badali się regularnie i nie bagatelizowali niepokojących objawów. Jak zaznaczył, "nowotwór to podstępny wróg".

Zbigniew Ziobro o raku dowiedział się 13 listopada

Szef Suwerennej Polski dodał, że o diagnozie raka dowiedział się 13 listopada - w dniu ślubowania nowo wybranych posłów.

"Po drodze do Sejmu podjechałem do szpitala MSWiA w Warszawie. Odebrałem wynik badań histopatologicznych. Otworzyłem kopertę i czytam: nowotwór złośliwy przełyku. Rak! Tuż przed wejściem na salę plenarną wpisałem w wyszukiwarce Google hasło: 'nowotwór złośliwy przełyku rokowania' i zobaczyłem… wyrok:  umiera 90-95 proc. chorych!" - napisał były minister.

Zbigniew Ziobro o pierwszych przerzutach

Ziobro dodał, że na informacje o takiej chorobie, nie można się przygotować. Jak ujawnił, w tym czasie myślał o najbliższych i o tym, że musi stoczyć najtrudniejszą bitwę.

Przeczytaj też: Stanął w obronie Ziobry. "Pan minister nie symuluje"

Polityk dodał, że w tym dniu był na pierwszej konsultacji onkologicznej. Ziobro dowiedział się także o tym, że badanie tomograficzne wykazało, że w jego organizmie doszło do pierwszych przerzutów raka do żołądka.

Ziobro: "O wsparcie prosiłem Boga"

Ziobro dodał, że codziennie prosił Boga o wsparcie w pokonaniu choroby. "Po wyczerpującej radio i chemioterapii oraz immunoterapii, przeszedłem ciężką operację, która objęła klatkę piersiową, jamę brzuszną i mięśniową oraz szyję. Do klatki piersiowej wprowadzone zostały dreny, usuwające pozostałości krwi po operacji. Mimo silnych środków przeciwbólowych, w tym aplikowanych bezpośrednio do kręgosłupa, ból wciąż stanowił dla mnie wyzwanie. Wciąż mam też pewne trudności z mówieniem i oddychaniem" - dodał.

Polityk zaznaczył, że teraz najważniejsze jest to, że żyje. Lekarze ocenili, że jego operacja była trudna, ale udana. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj