Agenci wywiadu gospodarczego STASI interesowali się Koehlerem, bo ten był sekretarzem stanu w Ministerstwie Finansów w zachodnich Niemczech. I to on negocjował traktaty o utworzeniu unii walutowej pomiędzy RFN i NRD.
Koehler, który został prezydentem Niemiec dwa lata temu, dopiero niedawno dowiedział się, że jest na niego cała teczka. Teraz chce, by wszyscy poznali zawartość archiwów komunistycznej bezpieki na jego temat. Bo nie chce, by ktokolwiek uważał go za enerdowskiego agenta. Mówi, że jego przecież tylko śledzono.
A dlaczego STASI miała Koehlera na celowniku? Być może chciano go szantażować, by przy zawieraniu traktatów z innym krajami NRD dostało jak najlepsze warunki.
Dziennikarz. Zaczynał w „Super Expressie”, w Dziennik.pl od samego początku istnienia portalu, czyli kwietnia 2006. Obecnie jest wydawcą i redaktorem Newsroomu, zajmuje się także działem Technologie. W czasie wolnym gra w gry komputerowe oraz maluje figurki do Warhammera. Uwielbia koty.
