Dziennik Gazeta Prawana logo

Zatruty alkohol w rękach policji. Miał trafić do sklepów

16 października 2012, 18:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Czeskie alkohole, które mogą być skażone alkoholem metylowym
Tysiące butelek zatrutego alkoholu w rękach policji /Ministerstwo Zdrowia Czech (mzcr.cz)
Czeska policja zrobiła nalot na niezarejestrowany magazyn dystrybutora alkoholi. Znaleziono w nim aż 7600 butelek zatrutego rumu. Producent chciał wprowadzić je do sieci sklepów.

W niezarejestrowanym magazynie czeskiego dystrybutora "Verdana" w Zlinie na południowym wschodzie kraju policja zabezpieczyła we wtorek 7600 butelek rumu, w których 50 procent alkoholu stanowił trujący metanol. W następstwie afery ze skażonym alkoholem w minionych sześciu tygodniach zmarło w Republice Czeskiej 28 osób.

Na nielegalny skład spirytualiów zwrócił uwagę policji anonimowy telefon. Po wejściu do magazynu w Zlinie funkcjonariusze policji i kontrolerzy inspekcji sanitarnej odkryli dziesiątki skrzynek z rumem. W sumie znaleziono blisko 31,5 tys. butelek i sześciolitrowych gąsiorów, zawierających łącznie ponad 56 tys. napojów alkoholowych. Wszystkie nosiły etykietki znanego czeskiego producenta rumu "Likerka Drak". Banderole były nieczytelne i naderwane.

- powiedział rzecznik inspekcji sanitarnej Pavel Koprziva. Dodał, że "taka ilość skażonego alkoholu mogła doprowadzić do śmierci tysięcy osób. Dyrektor firmy "Likerka Drak" Pavel Czaniga oświadczył, że nie wie, w jaki sposób rum z domieszką metanolu znalazł się w niezarejestrowanym magazynie. - zaznaczył.

Robert Sedlarzik, przedstawiciel spółki "Verdana", która jest wyłącznym dystrybutorem rumu "Likerka Drak" na Czechy, powiedział, że nic mu nie wiadomo o magazynie w Zlinie. Po kilku godzinach nie odbierał już telefonów i nie wiadomo, gdzie przebywa.

Minister zdrowia Leosz Heger zaapelował do Czechów za pośrednictwem mediów, aby w żadnym przypadku nie spożywali alkoholu z podejrzanych źródeł, z nieczytelną lub oderwaną banderolą oraz alkoholu wyprodukowanego od 1 stycznia do 27 września br. Mimo odwołania prohibicji w całym kraju przeprowadzane są nadal kontrole sanitarne w sklepach, restauracjach i magazynach. Inspekcja sanitarna musi najpierw sprawdzić, czy wspomniany alkohol nadaje się do spożycia. Dopuszczono do sprzedaży alkohol wyprodukowany po 27 września, ale na każdej butelce musi znajdować się czerwona banderola z napisem "NOVY", którą producent otrzyma od ministerstwa zdrowia.

Po odwołaniu prohibicji w Czechach zakaz importu czeskiego alkoholu odwołały również Słowacja i Polska. W następstwie afery z alkoholem metylowym czeska prokuratura postawiła zarzuty 40 osobom, większość z nich aresztowano. Za głównych sprawców uznaje się dwóch mieszkańców kraju (województwa) morawsko-śląskiego. Są to przedsiębiorca branży gastronomicznej Rudolf Fian i właściciel produkującej kosmetyki samochodowe firmy Carlogic Tomasz Krzepela. Kupili oni legalnie metanol i wyprodukowali z niego tony trującej substancji, którą sprzedali dystrybutorowi spirytualiów ze Zlina. Obu postawiono zarzut zagrożenia powszechnego, za co grozi nawet dożywotnie pozbawienie wolności. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj