Amerykański samolot transportowy rozbił się tuż po starcie. Zginęła cała siedmioosobowa załoga.
Do wypadku doszło w pobliżu bazy lotniczej w Bagram w Afganistanie, krótko po starcie maszyny. Samolot jednej z firm transportowych wzniósł nie na wysokość kilkuset metrów i nagle runął na ziemię.
Wiadomo, że miał lecieć do Dubaju ze sprzętem wojskowym, w tym pięcioma pancernymi samochodami.
Co było przyczyną katastrofy, w której zginęła całą siedmioosobowa załoga, nie wiadomo. Nieoficjalnie mówi się, że mogło dojść do uszkodzenia silnika lub przesunięcia się ładunku, co mogło mieć wpływ na sterowność maszyny.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|