- piszew swym liście do "New York Times". r - zauważa rosyjski przywódca. Putin ostrzega, że ta organizacja może podzielić los Ligi Narodów i zniknąć z powierzchni ziemi, jeśli .
- ostrzega Putin. - pisze rosyjski przywódca.
Jego zdaniem w Syrii nie mowy o walce o wolność i demokrację. - zauważa. Przypomina też, że wiele tych organizacji USA wpisały na listę grup popierających terroryzm. Ostrzega też, że radykałowie z krajów Zachodu uczą się tam walki i mogą przenieść swe doświadczenia na ulice europejskich, rosyjskich czy amerykańskich miast - przywołuje fakt, że ci, którzy obalili Kadafiego później rozpętali wojnę w Mali.
Dlatego też rosyjski lider uważa, że potrzebujemy Rady Bezpieczeństwa, a przestrzeganie prawa międzynarodowego to jedyny sposób by uniknąć chaosu, . Twardo mówi, że użycie siły jest dziś możliwe tylko w samoobronie, albo zgodnie z wolą ONZ. .
>>>Sikorski wymyślił plan na Syrię?
Putnie wątpi, że w Syrii użyto sarinu, ma jednak wątpliwości, że stoi za tym reżim Asada. - grzmi.
Putin ostro też atakuje politykę USA. - pisze. " - uważa rosyjski przywódca.
Przypomina Amerykanom efekty ich poprzednich interwencji. - ostro pisze Putin. Jego zdaniem nawet najdoskonalsza broń USA spowoduje straty wśród ludności cywilnej, w której obronie mają ponoć atakować Amerykanie.
Ma też czarny scenariusz, na to, co stanie się po kolejnej wojnie. . Dlatego radzi, by zrezygnować z mowy z pozycji siły i wrócić do "cywilizowanej dyplomacji".
Na koniec wbija też szpilę Obamie. "twierdzi.