Dziennik Gazeta Prawana logo

Poroszenko chce międzynarodowych sił pokojowych na Ukrainie

18 lutego 2015, 21:54
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Ukraińskie wojska opuszczają Debalcewe
Ukraińskie wojska opuszczają Debalcewe/PAP/EPA
Prezydent Petro Poroszenko ma nowy plan na zapewnienie pokoju na Ukrainie. Chce, by do Donbasu wkroczyły międzynarodowe siły pokojowe. Tymczasem po zdobyciu Debalcewa separatyści obiecują, że wypełnią postanowienia porozumienia i wycofają artylerię z frontu.

Petro Poroszenko chce wprowadzenia na Ukrainę międzynarodowych sił pokojowych. Prezydent tego kraju rozmawia o tym z obradującą Radą Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony. Zebrała się ona wieczorem w związku z ostatnimi wydarzeniami w Donbasie.

Poroszenko wyjaśniał, że policyjne siły pokojowe miałyby działać na podstawie mandatu Rady Bezpieczeństwa ONZ. Ukraiński prezydent podkreślił, że prorosyjscy separatyści nie wywiązują się z ustaleń o zawieszeniu broni zawartych w porozumieniu podpisanym w Mińsku. Dodał, że Ukraina jest gotowa do natychmiastowego wstrzymania ognia i wycofania artylerii, pod warunkiem, że druga strona konfliktu zagwarantuje zrobienie tego samego.

Tymczasem donieccy separatyści wycofują artylerię z linii frontu. Tym samym - jak zapewniają - realizują zapisy mińskich porozumień pokojowych. Jednocześnie szef samozwańczego parlamentu Noworosji Oleg Cariow w rozmowie z Polskim Radiem dał do zrozumienia, że bojownicy nie dadzą się sprowokować i pierwsi nie naruszą warunków zawieszenia broni.

Samozwańczy lider Noworosji ostrzegł ukraińską armię przed podejmowaniem prób sabotowania procesu zawieszenia broni. Jak podkreślił, mieszkańcom Ługańska i Doniecka zależy na przerwaniu rozlewu krwi. W jego opinii, obecnie wszyscy uczestnicy mińskich porozumień pokojowych podobnie oceniają sytuację i dążą do tego samego. - zaznaczył Cariow.

Jak dodał, niezależnie od tego, w jakim stopniu będą przestrzegane warunki porozumienia, międzynarodowy sojusz będzie się umacniał, a wraz z nim wzrosną szanse na trwały pokój w sytuacji, gdy świat stoi na krawędzi III wojny światowej. Oleg Cariow wysoko ocenił wkład Niemiec i Francji w działania na rzecz uregulowania ukraińskiego kryzysu.

ZOBACZ TAKŻE: Nowoczesna rosyjska broń na Ukrainie. Londyn pokazuje zdjęcia>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj