Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztuczne konopie atakują: 20 mln Europejczyków na haju

4 czerwca 2015, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Nastolatek pali papierosa
Nastolatek pali papierosa/Shutterstock
Heroina odchodzi do lamusa, kilkadziesiąt milionów uzależnionych od trawy i ponad 100 nowych narkotyków - to bilans ostatniego roku na rynku narkotykowym. Główne wnioski opublikowała dziś w najnowszym europejskim raporcie narkotykowym Agencję UE ds. narkotyków

To co martwi i zwraca uwagę unijnej agencji to również – paradoksalnie – coraz większa czystość narkotyków (przede wszystkim heroiny i konopi indyjskich). Czystsze oznacza silniejsze, a co za tym idzie i bardziej szkodliwe.

Mniejsza popularność heroiny, to właściwie jedyna pozytywna tendencja zaobserwowana na przestrzeni 20 ostatnich lat na rynku narkotykowym. A wskazywać na to by mogła zmniejszająca się liczba osób rozpoczynających po raz pierwszy leczenie właśnie z powodu tego twardego narkotyku: w 2013 r. było takich osób 23tys., pięć lat wcześniej blisko trzykrotnie więcej – 59 tys. (w 2007 r.)

O spadku świadczyć może także statystyki dotyczące konfiskat. Liczba przechwyconego towaru należała do jednych z najniższych na przestrzeni ostatnich dziesięciu lat: w 2013 na terenie Unii przechwycono 5, 6 tony heroiny, w roku 2002 dwukrotnie więcej, bo 10 ton. Jednak to heroina nadal jest głównym powodem śmierci w grupie 6, 1 tys. zgonów z powodu przedawkowania. Zaś liczba heroinistów jest nadal wysoka: zażywa ją w sposób problemowy blisko 1,3 mln Europejczyków.

Na zmniejszaniu się problemu z heroiną dobre wieści płynące z raportu EMCDDA się kończą. Największą zmorą problemu narkotykowego jest „legalny” rynek oraz konopie indyjskie i marihuana plus wszelkiego rodzaju substancje pobudzające, głównie kokainy (używało jej 3, 4 mln w 2013 roku i 15, 6 mln robiło to przynajmniej raz w życiu).
Blisko 79 mln Europejczyków przynajmniej raz próbowało konopi indyjskich, a w roku 2013 sięgnęło po nie 19, 3mln – z czego przeważająca część to młodzi ludzie. 14, 6 mln z nich nie ukończyło 24 roku życia. Szacuje się też, że około 1 proc. wszystkich dorosłych Europejczyków odurza się konopiami prawie codziennie.

Na to, że jest to poważny problem wskazuje rosnąca liczba osób uzależnionych. Liczba, które rozpoczęły leczenie właśnie z powodu „trawy” wzrosła w Europie z 45 tys. w 2006 roku do 61 tys. osób w 2013 r. Z czego 34 proc. leczy się z własnej inicjatywy, jednak ok. jednej czwartej jest skierowana na to leczenie przez sąd.
To też przez nie najwięcej osób „wpada” w ręce policji. 80 proc. z wszystkich przechwyceń właśnie dotyczyły konopi lub marihuany. Zaś 60 proc. wszystkich zgłoszonych przestępstw narkotykowych, to te związane z trawą.

Jest jeszcze jedno zmartwienie: rynek zalały podróbki czyli syntetyczne kannabinoidy – sprzedawane jako legalne zamienniki konopi indyjskich. Tymczasem, jak ostrzegają unijni eksperci ma to fatalny wpływ na zdrowie, dochodzi do uszkodzenia nerek, płuc, kłopotów z krążeniem czy pojawienia się drgawki. Jak dotąd system wczesnego ostrzegania UE wykrył ponad 130 syntetycznych kannabinoidów. Problem narasta, dlatego w związku z niedawnymi przypadkami zgonów i ostrych zatruć związanych z tymi substancjami w Europie oraz na świecie EMCDDA wydała ostrzeżenia dotyczące zdrowia publicznego.

Zagrożeniem jest także liczba nowych, przede wszystkim sztucznie wyprodukowanych narkotyków. Raz na tydzień wykrywane są przynajmniej dwa nowe produkty. Jeszcze dekadę temu były to dwie-trzy substancje, ale …rocznie. Główny kłopot polega na tym, że często to „legalne”, czyli substancje, które nie są zakazane przez prawo.
Niebezpieczeństwo jest duże, również dlatego, że trudno (również ze względu na ich nowość) przewidzieć skutki ich działania. - mówi Woflgang Gotz, dyrektor EMCDDA, unijnej agencji diagnozującej problem narkotykowy.

Autorzy raportu zawracają również uwagę na kwitnący rynek internetowy. Podczas działań monitorujących prowadzonych przez Agencję EMCDDA wykryto blisko 650 serwisów sprzedających dolapalcze. To jednak, według ekspertów, czubek góry lodowej. Jak piszą autorzy raportu

Oprócz tego na rynkach narkotykowych znaczną rolę odgrywają także serwisy i aplikacje społecznościowe w związku z ich bezpośrednim wykorzystaniem do kupna i sprzedaży narkotyków lub pośrednio w marketingu – lub jak podkreślają autorzy raportu narkotykowego - jako kanałów opiniotwórczych lub służących do wymiany doświadczeń.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj