Dziennik Gazeta Prawana logo

Belgijskiemu ministrowi ds. migracji grożono śmiercią

18 sierpnia 2015, 18:50
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Theo Francken
Theo Francken /PAP Archiwalny
Przeciwnicy polityki migracyjnej belgijskiego rządu nie przebierają w słowach. Sekretarzowi stanu odpowiedzialnemu za migrację - Theo Franckenowi - ostatnio grożono śmiercią. Nastąpiło to krótko po tym, jak zapowiedział między innymi utworzenie nowych miejsc dla osób starających się o azyl.

W liście z pogróżkami do ministra napisano, że chce on "dać pieniądze imigrantom w sytuacji, gdy w kraju jest wysokie bezrobocie". Autor wiadomości dodał, że chciałby umieścić granat w ustach polityka.

Theo Francken - należący do partii flamandzkich nacjonalistów - złożył już w tej sprawie skargę na policji. Jak donoszą belgijskie media, groźby ostatnio otrzymało także dwóch innych polityków: wicepremier Belgii Kris Peeters i szef partii chadeckiej Wouter Beke. Oni jednak nie zdecydowali się ani na złożenie skargi, ani na dodatkową ochronę.

W Belgii dużo mówi się o kwestiach migrantów ze względu na coraz większą liczbą osób starających się o azyl. Tylko w lipcu złożono 3 tysiące wniosków w tej sprawie. Władze w Brukseli zapowiedziały, że zapewnią uchodźcom jedzenie i dach nad głową. W tym celu ma wkrótce powstać ponad 2,5 tysiąca nowych miejsc dla imigrantów.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło IAR
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj