Dziennik Gazeta Prawana logo

Żaden imigrant nie chce tam trafić. Recepta z Antypodów na problem z uchodźcami

8 lutego 2016, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Australia
Australia/Shutterstock
Osoby poszukujący azylu, które przybędą do Australii nielegalnie na pokładzie łodzi, nigdy nie otrzymają zgody na osiedlenie się – te słowa wypowiedział w 2013 roku Kevin Rudd, premier Australii. Okazało się, że to nie tylko deklaracja, ale twarde prawo, które jest egzekwowane z pomocą wojska, policji i służb imigracyjnych.

Kluczem do sukcesu w walce z nielegalną imigracją w Australii był Pacific Solution wdrażany w latach 2001-2007 i następnie ponownie od 2012 roku. Jest program rządowy którego zadaniem było wyłapywanie łodzi z nielegalnymi uchodźcami, którzy pojawiali się w pobliżu wybrzeży australijskich. Z czasem pojęcie „pobliżu’ się znacznie rozszerzyło, bo jednostki floty zatrzymywały przewoźników coraz dalej na oceanie. Osoby znajdujące się na łodziach były wysyłane do obozów przejściowych na wyspie Nauru, wyspie Manus, która należy do Papui Nowej Gwinei oraz Wyspie Bożego Narodzenia, która jest pod jurysdykcją rządu w Canberze.

Wyspy te tylko na pozór przypominają rajskie widoki jakie znamy ze zdjęć z uroczych zakątków Pacyfiku. Nie ma tu wygód, do jakich przywykli uchodźcy w Europie. Na pewno nie można naładować smartfonów i dostawać wysokich zasiłków. Za tymczasowy dom służą namioty, zapewnione jest tylko minimum egzystencji dla człowieka.

Dlaczego Australia może zsyłać ludzi do obozów na wyspach należących do innych państw? Bo owe państwa potrzebują pieniędzy, a rząd w Canberze dobrze płaci. I tak koszt „wynajęcia” wyspy od Papui Nowej Gwinei to 400 mln dol. australijskich (300 mln dol. amerykańskich). Za przyjmowanie uchodźców pieniądze dostaje też Kambodża. Jednak na razie tylko 5 osób zostało przesiedlone do tego kraju, a koszty sięgnęły 55 mln dolarów australijskich. Natomiast zaletą Wyspy Bożego Narodzenia jest położenie w połowie drogi między Sri Lanką a Australią.

Fatalne warunki pobytu na wyspach wzbudziły oburzenie ze strony wielu aktywistów oraz ONZ. Tymczasowi mieszkańcy w 2013 roku doprowadzili nawet do buntu na Nauru.

Australia twardo broni swojego kursu wobec przypływu uchodźców. Zgodnie z prawem nielegalni imigranci nigdy nie otrzymają prawa do osiedlenia się w Australii. Jedyne co ich czeka to pobyt na wyżej wymienionych wyspach lub powrót do kraju z którego rozpoczęli podróż do Australii.

CZYTAJ WIĘCEJ NA FORSAL.PL>>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj